Relacje

Szwecja

Szwecja

Na czym polega problem endurowca? Właśnie na poszukiwaniu problemów. Na przekór wszystkim i wszystkiemu jedziemy tam, gdzie nie da się zjechać, podjechać, czy w ogóle poruszać. A co robić, gdy tych problemów zaczyna brakować w okolicy, a nawet w kraju? Odpowiedź jest prosta: jedziemy ich szukać za granicę, gdzie, oprócz tych poszukiwanych przez nas, czyhają…

Ukraina

Ukraina

Ukraina. Jednym kojarzy się z mafią, złodziejstwem i całym złem świata, innym z potworną biedą, a jeszcze innym… czyli Oli i mnie z górami, które warto przeorać oponami :) Nasza wyprawa zaczyna się w miasteczku Worochta, stamtąd jedziemy w stronę najwyższego szczytu pasma Czarnohory, jak i całej Ukrainy – Hoverli. Towarzyszy nam przepiękna, upalna pogoda….

Alpy

Alpy

Trzy miesiące wakacji, z przerwami na naukę, to stanowczo za krótko, aby zaspokoić swój chorobliwy apetyt na jazdę i zapełnić pamięć widokami. Dlatego też 29 września postanowiliśmy, że jedziemy w Alpy- nie wiemy gdzie, zadecydujemy w drodze, mamy dzień na przygotowanie się i zgromadzenie funduszy… Zaledwie dwa dni później znajdowaliśmy się w Alpach. Które witają…

V zlot EMTB – Masyw Śnieżnika

V zlot EMTB – Masyw Śnieżnika

Narastające jesienne i szkolne poirytowanie podpowiada, że czas zacząć żyć latem, minionym, co prawda… ale zawsze lepsze to niż ten śnieg za oknem i temperatury poniżej zera. Dla wielu te kilka dni są niczym święta, do których przygotowania trwają tygodniami, to czas spotkań ze swoją „rodziną”, czas odwiedzin i prób nowych smakołyków. Tegoroczne święta urządzałem…

Trasa inna niż wszystkie

Trasa inna niż wszystkie

14.01.2009 – godziny przedpołudniowe. Piszę do DH Cegły, czy idzie na rower – po chwili zastanowienia byliśmy już umówieni. Aura nam sprzyjała, było około -5 stopni, czyli stosunkowo ciepło jak na ostatnie tygodnie. Jędrek zaproponował abyśmy pojechali zobaczyć jak idzie budowa nowego mostu na Odrze, dzielnica Rędzin. Nic nadzwyczajnego nie zapowiadało się, ot normalna kilkunastokilometrowa…

Sylwester 2008 – poszukiwanie Yeti’ego i Kondiego :)

Sylwester 2008 – poszukiwanie Yeti’ego i Kondiego :)

Ze szczytu Żmijowca rozpościera się widok, jedyny epitet jakim można go opisać to „rajski”. Tak sobie to miejsce wyobrażam właśnie- góry, śnieg, rowery, bezchmurne niebo i mocne słońce. Dostałem to na co czekałem od końca wakacji i to w dodatku z niezłą nadwyżką :) Jeszcze nigdy tej góry nie widziałem w takiej oprawie, do tej…

Hala Izerska w lutym na rowerze?

Hala Izerska w lutym na rowerze?

Ciągle jesteśmy rozpieszczani przez panującą na dworze aurę, która to w lutym bardziej przypomina tą znaną z krajów śródziemnomorskich niż naszą zimę. Do wysokości 850m n.p.m. można jeździć w terenie do woli i śniegu w ogóle nie oglądać. No przynajmniej w moich Izerach. Ale jak to zazwyczaj bywa, człowiek jak może, to chce wjechać jak…

Ustroń

Ustroń

To, co tu przeczytacie, to ciąg dalszy epickiej opowieści Malaucha. Po kilkudniowej tułaczce dotarł wreszcie do Brennej (zawody 8H) a potem do Ustronia. Tam, tydzień po zlocie, nasze drogi spotkały się ponownie. Do kompletu był jeszcze Gierek, którego kojarzyłem z licznych maratonów, MTB Trophy, czy z 8H w Sopocie. Wieczorem zaproponowałem chłopakom, żeby za cel…

II Zlot EMTB.pl w Krościenku nad Dunajcem

II Zlot EMTB.pl w Krościenku nad Dunajcem

Od ostatniej aktualizacji minęły już ponad 2 miesiące, EMTB.pl zdążyła już przykryć narastająca warstwa wirtualnego kurzu. A przez ten czas, dokładnie to w dniach 29-31. sierpnia, zdążył się już odbyć 2. zlot EMTB.pl, który teraz miał swoją bazę w Krościenku nad Dunajcem. Tym razem miałem o tyle komfortową sytuację, że nie musiałem uczestniczyć w organizacji,…

I Zlot EMTB.pl w Górach Izerskich

I Zlot EMTB.pl w Górach Izerskich

No i już po I zlocie EMTB.pl! Piszę te słowa klepiąc w klawiaturę jedną ręką, zwichnięty obojczyk nie pozwala używać drugiej łapy. Poparzenie od tarczy już, co raz mniej o sobie przypomina… Ot taki kolejny dziwny paradoks, najbardziej oberwał przewodnik. Te 3 dni jazdy po Górach Izerskich można podsumować krótko – pełne enduro. A moje…

Menu