EMTB.pl - Forum Enduro MTB
Moto kącik - Wersja do druku

+- EMTB.pl - Forum Enduro MTB (http://emtb.pl/forumo)
+-- Dział: Off-topic (/forumdisplay.php?fid=17)
+--- Dział: Off-topic (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Wątek: Moto kącik (/showthread.php?tid=3967)



RE: Moto kącik - johnyKMSA - 16.02.2012 13:02

(16.02.2012 12:54)ACextreme napisał(a):  Nie ma to jak taką furą pracować! Szkoda tylko, że te Octavki zewnętrznie takie zwykłe są, ale co tam - komfort się liczy.
Z przodu bardzo fajnie wygląda, z tyłu ok., z boku średnio Undecided

ACextreme napisał(a):To sensowna opcja jest - całość w skórze sprawdza się chyba tylko w klasie premium, gdzie skóra perforowana, a fotele wentylowane?

Kumpel ma podobnie, ale zamiast materiału jest alkantara - najfajniejsza opcja. Pełna skóra, masz rację, sprawdza mi się średnio - lepi się jednak do dupy.


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 16.02.2012 13:47

@zawias: masz rację, pusty placyk to na dzień dobry i to taki MUST BE każdej zimy, ale potem stajesz w miejscu dopóki ktoś Ci nie podpowie co ew. robisz źle albo jak nie postawisz jakichś pachołków - wtedy reżyserujesz sobie próbę i starasz się ją wykonać --> to jest dużo trudniejsze niż byle ślizganko na placyku.
A że szkolenie kosztuje? Zgadza się, byle kurs to kilka stówek, coś za coś no i jak zawsze to kwestia wyboru - jedni będą woleli spalić 2 baki paliwa jadąc w góry a inny te kilka stówek przeznaczy na trening pod okiem fachowca Smile


RE: Moto kącik - zawiasbartek - 16.02.2012 13:55

@Paweł wiadomo , uważam że dużo większym pożytkiem było by gdyby zamiast dodawać kolejne miliony pytań na teście wprowadzili obowiązkowo kilka zajęć na płycie poślizgowej która mogła by się znajdować w 2 ośrodkach w województwie, to przy okazji by się kursant w trasę wybrał i zobaczył 2/3 pasmową drogę na własne oczy przy okazji i ktoś by mu pokazał jak prawidłowo zmieniać pasy.


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 16.02.2012 14:02

Z tego co wiem są wreszcie plany żeby w przyszłym roku WORD'y mogły budować swoje place i będzie zdaje się także obowiązek doszkalania kierowców posiadających już prawo jazdy Smile

Co do 2-pasmówek to jest taki obowiązek na kursach, a że instruktorzy nie jeżdżą po takich drogach to jest to ich wina...


RE: Moto kącik - barton - 16.02.2012 14:06

Wreszcie doszliśmy do konsensusu Smile
Trzeba próbować, poznawać, uczyć się i być coraz lepszym.
Jak w każdym aspekcie życia Smile
Oczywiście można inaczej, ale nie o tym tutaj mowa Big Grin


RE: Moto kącik - zawiasbartek - 16.02.2012 14:10

@ Paweł wiem , że jest takie coś, ale odbywa się to na zasadzie zrobienia haczyka na kartce papieru. Zupełnie inna bajka to przejażdżka do Cieszyna i z powrotem czy do Częstochowy (mówię z perspektywy Tychów)

Co do zmieniania pasów to ostatnio jak wracałem od Ciebie to zostałem otrąbiony i wyświecony po tyłku przez jakiegoś Pana co się u spieszyło bo sobie elegancko chciałem płynnie i spokojnie zmienić pas ruchu.


RE: Moto kącik - mlodye30 - 16.02.2012 14:20

(15.02.2012 19:03)razor napisał(a):  
(15.02.2012 16:33)Kraszan napisał(a):  wracając do beemwu Smile
http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/wydal-220-tys-zl-na-nowe-bmw-a-po-przebiegu-87-tys,1759990,415
oo...padaka :/
ja slyszalem wczesniej tylko o padajacym rozrzadzie po ~90kkm w najmocniejszym 3l (.35i)

Takie sytuacje się zdarzają bardzo często i to nie tylko w BMW. Takich historii jest mnóstwo :
-Passat i zębatki na wale korbowym ,czy brak hamulców przed i po wizycie w serwisie.
-Mercedes który w ciągu 1,5 roku był serwisowany 50 razy.Właściciel zostawił auto w serwisie , oni nic z nim nie zrobili i wystawili rachunek za parkowanie w wysokości 61 tyś zł.
-Mitsubishi L200 fabrycznie nowe zostawiające cztery ślady.
i wiele wiele innych.
To Bmw z artykułu wypada naprawdę nieźle.


RE: Moto kącik - zaDymek - 16.02.2012 16:10

Tak się jeździ w Rosji.
W tym filmiku kierowcy sobie chodnikiem jadą. Na innych z tego profilu ekipa walczy z parkowaniem w niedozwolonych miejscach. ŁUBUDUBU Angry


RE: Moto kącik - ahmedsaid - 16.02.2012 16:38

(16.02.2012 14:06)barton napisał(a):  Wreszcie doszliśmy do konsensusu Smile
Trzeba próbować, poznawać, uczyć się i być coraz lepszym.
Jak w każdym aspekcie życia Smile
Oczywiście można inaczej, ale nie o tym tutaj mowa Big Grin

Cholernie się z tym zgadzam, ale...
Niestety część, można odważnie stwierdzić że nawet większość ma takie podejście do prowadzenia samochodu, że się włos na głowie jeży.
I niestety jest to raczej płeć piękna. Nie chce tutaj szerzyć seksistowskich teorii, ale ze moich obserwacji wynika, że kobiety traktują prawo jazdy jako przepustkę na drogę, po uzyskaniu którego dostaje się dar od Boga w postaci niesamowitych umiejętności prowadzenia samochodu.

Polecam przeczytać fora prawa jazdy i zobaczyć z kim moglibyśmy dzielić na codzień szosę gdyby nie prawidłowa postawa egzaminatorów. Wszyscy narzekają że egzaminator surowy, że miał zły humor i że jakiś taki szorstki był i w ogóle stres - i to właśnie dlatego oblałam - nie, nie dlatego że wymusiłam pierwszeństwo, nie dlatego że nie umiem jeszcze jeździć, tylko dlatego że egzaminator zły, nosz ŁUBUDUBU mać!

Cholernie dziwi mnie taka postawa, jak później taka osoba ma prowadzić samochód? Jeżeli się zestresuje w pracy to nie wsiądzie do samochodu? Egzamin ma stresować i bardzo dobrze, bo jeżeli ktoś nie umie jeździć w stresie i popełnia błędy to w ogóle nie powinien dostawać prawa jazdy - bo 1500kg rozpędzające się do dużych prędkości to nie zabawka.

Najgorsze jest to, że niektóre osoby zamiast się doszkolić, zamiast się nauczyć próbują różnych przekrętów, a może za którymś razem szczęśliwie się uda, broń Boże się tego nauczyć, bo przecież po co?
A parkowanie? Phi, najlepiej tylko prostopadłe, bo równoległego raczej nie będzie na egzaminie to i po co?

Ostatnio miałem przyjemność oglądać jak pewna pani próbuje wyjechać z miejsca parkingowego w 10 minut, uderzając przy okazji kilka samochodów.

Niestety, nikogo się nie zmusi do poszerzania swoich umiejętności, szczególnie osoby które traktują samochód jako tylko środek komunikacji.
Ja nie mając jeszcze prawa jazdy, równolegle z kursem, jeździłem z ojcem w mniej uczęszczane, bezpieczne miejsca, po egzaminie łapałem każdą okazję, woziłem dosłownie całą rodzinę, wybierałem trudniejsze miejsca parkingowe - teraz w każdy większy śnieg wyjeżdżam się podszkolić - prowadzenie jest jedną z tych rzeczy, do których warto się przyłożyć - można też przy okazji czerpać z tego jakąś radość Smile


RE: Moto kącik - barton - 16.02.2012 16:47

(16.02.2012 16:38)ahmedsaid napisał(a):  Cholernie się z tym zgadzam, ale...
Niestety część, można odważnie stwierdzić że nawet większość ma takie podejście do prowadzenia samochodu, że się włos na głowie jeży.
I niestety jest to raczej płeć piękna. Nie chce tutaj szerzyć seksistowskich teorii, ale ze moich obserwacji wynika, że kobiety traktują prawo jazdy jako przepustkę na drogę, po uzyskaniu którego dostaje się dar od Boga w postaci niesamowitych umiejętności prowadzenia samochodu.

Polecam przeczytać fora prawa jazdy i zobaczyć z kim moglibyśmy dzielić na codzień szosę gdyby nie prawidłowa postawa egzaminatorów. Wszyscy narzekają że egzaminator surowy, że miał zły humor i że jakiś taki szorstki był i w ogóle stres - i to właśnie dlatego oblałam - nie, nie dlatego że wymusiłam pierwszeństwo, nie dlatego że nie umiem jeszcze jeździć, tylko dlatego że egzaminator zły, nosz ŁUBUDUBU mać!

Cholernie dziwi mnie taka postawa, jak później taka osoba ma prowadzić samochód? Jeżeli się zestresuje w pracy to nie wsiądzie do samochodu? Egzamin ma stresować i bardzo dobrze, bo jeżeli ktoś nie umie jeździć w stresie i popełnia błędy to w ogóle nie powinien dostawać prawa jazdy - bo 1500kg rozpędzające się do dużych prędkości to nie zabawka.

Najgorsze jest to, że niektóre osoby zamiast się doszkolić, zamiast się nauczyć próbują różnych przekrętów, a może za którymś razem szczęśliwie się uda, broń Boże się tego nauczyć, bo przecież po co?
A parkowanie? Phi, najlepiej tylko prostopadłe, bo równoległego raczej nie będzie na egzaminie to i po co?

Ostatnio miałem przyjemność oglądać jak pewna pani próbuje wyjechać z miejsca parkingowego w 10 minut, uderzając przy okazji kilka samochodów.

Niestety, nikogo się nie zmusi do poszerzania swoich umiejętności, szczególnie osoby które traktują samochód jako tylko środek komunikacji.
Ja nie mając jeszcze prawa jazdy, równolegle z kursem, jeździłem z ojcem w mniej uczęszczane, bezpieczne miejsca, po egzaminie łapałem każdą okazję, woziłem dosłownie całą rodzinę, wybierałem trudniejsze miejsca parkingowe - teraz w każdy większy śnieg wyjeżdżam się podszkolić - prowadzenie jest jedną z tych rzeczy, do których warto się przyłożyć - można też przy okazji czerpać z tego jakąś radość Smile
Moje wcześniejsze:
"Oczywiście można inaczej, ale nie o tym tutaj mowa"
odnosiło się między innymi do tego co napisałeś Smile


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 16.02.2012 18:22

@ahmedsaid, rewelacyjny post, uważam dokładnie tak samo Cool Ludzie strasznie demonizują egzaminy i egzaminatorów, szukają wszędzie winy a nie u siebie zapominając przy okazji że w autach są kamery i mikrofony - pod względem formalnym egzamin musi być na tip-top !!!! Gdyby wszyscy Polscy urzędnicy pracowali pod kamerami i mikrofonami to byśmy mieli najlepsze urzędy na Świecie Big Grin Big Grin Big Grin
Podobnie uważam z tym demonicznym stresem, że jechać się nie da itp. ale kuźwa spójrzmy prawdzie w oczy - jak taki kursant w tym stresie da sobie radę to później będzie tylko lepiej a nie gorzej Smile

Ja już mając 11 lat jeździłem za kierownicą Maluszka bo ojciec był instruktorem i mieliśmy Maluszka do nauki jazdy, za 5-tkę w szkole w nagrodę śmigałem z ojcem Maluszkiem u dziadków na wsi - ale to była radocha !!! No i potem 6 lat później egzamin to była mega formalność, zdałem "B" (17 lat), potem "A" i "C" (19 lat) a następnie "D" i "C+E" (21 lat).
Też oczywiście woziłem wszędzie całą rodzinę, odwoziłem wujków po imprezach ich autami itp. Ale jak wspomniałem dla nas maniaków to jest oczywista oczywistość, ale niestety jesteśmy w mniejszości, większość kierowców to zwykli userzy swoich stalowych rumaków...

Teraz nie mogę się doczekać aż w Bielsku w tym roku otworzą tor gokartowy i pójdę z synkiem pośmigać Smile


RE: Moto kącik - tobo - 16.02.2012 23:38

(16.02.2012 16:38)ahmedsaid napisał(a):  
(16.02.2012 14:06)barton napisał(a):  Wreszcie doszliśmy do konsensusu Smile
Trzeba próbować, poznawać, uczyć się i być coraz lepszym.
Jak w każdym aspekcie życia Smile
Oczywiście można inaczej, ale nie o tym tutaj mowa Big Grin

Cholernie się z tym zgadzam, ale...
Niestety część, można odważnie stwierdzić że nawet większość ma takie podejście do prowadzenia samochodu, że się włos na głowie jeży.
I niestety jest to raczej płeć piękna. Nie chce tutaj szerzyć seksistowskich teorii, ale ze moich obserwacji wynika, że kobiety traktują prawo jazdy jako przepustkę na drogę, po uzyskaniu którego dostaje się dar od Boga w postaci niesamowitych umiejętności prowadzenia samochodu.

Polecam przeczytać fora prawa jazdy i zobaczyć z kim moglibyśmy dzielić na codzień szosę gdyby nie prawidłowa postawa egzaminatorów. Wszyscy narzekają że egzaminator surowy, że miał zły humor i że jakiś taki szorstki był i w ogóle stres - i to właśnie dlatego oblałam - nie, nie dlatego że wymusiłam pierwszeństwo, nie dlatego że nie umiem jeszcze jeździć, tylko dlatego że egzaminator zły, nosz ŁUBUDUBU mać!

Cholernie dziwi mnie taka postawa, jak później taka osoba ma prowadzić samochód? Jeżeli się zestresuje w pracy to nie wsiądzie do samochodu? Egzamin ma stresować i bardzo dobrze, bo jeżeli ktoś nie umie jeździć w stresie i popełnia błędy to w ogóle nie powinien dostawać prawa jazdy - bo 1500kg rozpędzające się do dużych prędkości to nie zabawka.

Najgorsze jest to, że niektóre osoby zamiast się doszkolić, zamiast się nauczyć próbują różnych przekrętów, a może za którymś razem szczęśliwie się uda, broń Boże się tego nauczyć, bo przecież po co?
A parkowanie? Phi, najlepiej tylko prostopadłe, bo równoległego raczej nie będzie na egzaminie to i po co?

Ostatnio miałem przyjemność oglądać jak pewna pani próbuje wyjechać z miejsca parkingowego w 10 minut, uderzając przy okazji kilka samochodów.

Niestety, nikogo się nie zmusi do poszerzania swoich umiejętności, szczególnie osoby które traktują samochód jako tylko środek komunikacji.
Ja nie mając jeszcze prawa jazdy, równolegle z kursem, jeździłem z ojcem w mniej uczęszczane, bezpieczne miejsca, po egzaminie łapałem każdą okazję, woziłem dosłownie całą rodzinę, wybierałem trudniejsze miejsca parkingowe - teraz w każdy większy śnieg wyjeżdżam się podszkolić - prowadzenie jest jedną z tych rzeczy, do których warto się przyłożyć - można też przy okazji czerpać z tego jakąś radość Smile

Egzamin ma stresować? Niby dlaczego?
Mieszkam w Norwegii, ludzie żyją bezstresowo, bezstresowo uczą się jeździć. Mam bezstresową sytuację w pracy, znaczy się szefa bezstresowego. Bezstresowo żyję. Norwegowie nie korzystają z kierunkowskazów i nie są mistrzami świata w przestrzeganiu przepisów, nie działają na siebie wzajemnie stresogennie.
Egzamin ma być stresogenny bo potem życie na ulicach to walka o przetrwanie?
Byłem nauczycielem przez 10 lat, miałem ważną zasadę w pracy - nie stresować uczniów. Miałem to robić - przy odpytywaniu, sprawdzianach, dawanych pracach do domu, bo co, miałem ich przygotować na ŁUBUDUBNE życie?

Nie znaczy to, że popieram fuksy na egzaminie i zdawanie cudem. Po prostu dobrze mi się żyje bez stresu, symulowanego czy naturalnego.


RE: Moto kącik - ahmedsaid - 17.02.2012 00:40

Chodziło raczej o sprawdzenie możliwości kierowanie pod wpływem stresu.
Życie to nie bajka i czasem zdarza się tak, że chcąc nie chcąc jest się zestresowanym, a samochodem pojechać trzeba - nawet jeżeli ktoś ma spokojne życie i zawsze prowadzi wypoczęty i zadowolony - to na drodze może się zdarzyć niespodziewana sytuacja, niezależna od woli innych kierowców w której trzeba reagować - osoba która dostaje paraliżu za każdym razem kiedy się coś dzieje jest mega niebezpieczna i powinna po prostu odpuścić.

http://www.youtube.com/watch?v=zVqIbiPLiLs&feature=player_embedded

Wiem, to dość patologiczny przypadek, ale wyobraź sobie taką osobę, która przyszła niezestresowana na egzamin, zdała bo nie doświadczyła stresu i wyjeżdża na ulicę, ktoś niespodziewanie wchodzi na pasy i ... nawet nie trzeba większych prędkości żeby kogoś wciągnąć pod samochód i zabić.

Nie rozumiem, nie pojmuje, może nie jest mi dane zrozumieć takiego zachowania - jak można nie zauważyć muru który stoi tam od zawsze, przyśpieszyć i nie zauważyć że się przyśpiesza, w 5 sekund się nie zorientować co się dzieje i zareagować, wreszcie zahamować, albo po prostu puścić odruchowo gaz i wcisnąć cokolwiek, wkońcu uderzyć z impetem w mur i nie zareagować i jeszcze na koniec rzucić epickim komentarzem że wszystko było dobrze, trzymając cały czas nogę na gazie kręcąc do 6tyś.
Ta Pani nie zauważyła muru - wolę sobie nie wyobrażać co działoby się z przechodniami których Pani mogłaby nie zauważyć.


RE: Moto kącik - ACextreme - 17.02.2012 09:35

A ja rozpoczynam sezon objazdowy - przez najbliższe 4 dni ok. 1000km w planie na spokojnie... jak ja dawno nie leciałem A4!!! Big Grin


RE: Moto kącik - Kwas - 17.02.2012 13:17

A mnie ostatnio k....ca trafiła w moim kochanym mieście. Jak każdej zimy pojechałem się poślizgać na stare lotnisko koło muzeum lotnictwa, tam gdzie się festwal Coli odbywa, dla niezorientowanych. I kurna z dużym zdziwieniem zobaczyłem, że wszystkie dojazdówki są bardzo skutecznie zablokowane zwałami ziemi, żeby nikt się nie mógł tam przedostać. Co prawda nikt nikomu tam nie przeszkadzał, super nawierzchnia, pełno miejsca, ale kurna teraz jest ZAKAZ....


RE: Moto kącik - mentos - 17.02.2012 13:23

Aleście się rozgadali. Konkluzja w sumie jest prosta. Nie każdy nadaje się na kierowcę i po prostu takie osoby powinny być odsiewane i już, nieważne czy się stresują czy nie.


RE: Moto kącik - premier2 - 17.02.2012 13:50

(15.02.2012 17:39)zaDymek napisał(a):  Tja, też pocytam . Bo mnie ciekawi fakt, jak można nie umieć jeździć mając w samochodzie
" wszystko" ? Ja mam tylko ABS i napęd na tył Big Grin

Najważniejsze, to mieć napęd po właściwej stronie samochodu Tongue. Bo prawdziwy facet ma WAŁ a nie jakieś przeguby Big Grin Big Grin.
W środę musiałem zrobić 1100km po naszych drogach i czasem była masakra, zwłaszcza między Gorzowem a Poznaniem.


RE: Moto kącik - wojciechu - 17.02.2012 14:05

(17.02.2012 13:17)Kwas napisał(a):  A mnie ostatnio k....ca trafiła w moim kochanym mieście. Jak każdej zimy pojechałem się poślizgać na stare lotnisko koło muzeum lotnictwa, tam gdzie się festwal Coli odbywa, dla niezorientowanych. I kurna z dużym zdziwieniem zobaczyłem, że wszystkie dojazdówki są bardzo skutecznie zablokowane zwałami ziemi, żeby nikt się nie mógł tam przedostać. Co prawda nikt nikomu tam nie przeszkadzał, super nawierzchnia, pełno miejsca, ale kurna teraz jest ZAKAZ....

Ech... Jeździłem tam co zima parę razy, byłem i w tym roku jak tylko spadł śnieg a tu niespodzianka, ogrodzenie.... Nie jest tak, że to nikomu nie przeszkadzało, policja goniła, bo to teren muzeum lotnictwa. Ale wyjeździć się można było o odpowiedniej porze Smile.
Pojechałem więc na drugą stronę lotniska, tuż obok osiedla, ale jazda tam to proszenie się o wezwanie policji czy innej straży Smile Jest jeszcze plac przy centralnej, na przeciwko sellgrosa, ale tam podobno coś budują czy kopią...
Kolejne miejsce gdzie można było Sad to teren dawnej zajezdni, gdzie teraz jest ta szkoła jazdy, przy ul. Stelli Sawickiego. Ciekawostka dot. tego terenu: dawniej odbywały się tam regularnie KJSy i kręciołki legalne, ale władze osiedla wywalczyły zakaz, umotywowany hałasem. Teraz władzom hałas chyba przestał przeszkadzać $ Big Grin
Więc jeśli ktoś z krakusów zna jakieś fajne miejsce to chętnie skorzystam, uważam że taka jazda daje sporo frajdy i umiejętności, o ile się podchodzi poważnie, czyli jakiś slalom, omijanie przeszkody itp. Bo jak widzę jak ktoś 4x4 czy RWD (ewentualnie FWD na wstecznym) sobie bąki kręci to to jest dla mnie bez sensu.

Edit:
(17.02.2012 13:50)premier2 napisał(a):  
(15.02.2012 17:39)zaDymek napisał(a):  Tja, też pocytam . Bo mnie ciekawi fakt, jak można nie umieć jeździć mając w samochodzie
" wszystko" ? Ja mam tylko ABS i napęd na tył Big Grin

Najważniejsze, to mieć napęd po właściwej stronie samochodu Tongue. Bo prawdziwy facet ma WAŁ a nie jakieś przeguby Big Grin Big Grin.
(..)

Cytując klasyka: "RWD jest jak sex, lepiej ciągle dawać w p***e, niż bez przerwy jeździć na ręcznym!" Big Grin

Rzekł właściciel FWD Tongue



RE: Moto kącik - zaDymek - 17.02.2012 17:11

No, ciekawe co mają 4wd? Big Grin


RE: Moto kącik - bodziek - 17.02.2012 18:00

Jak teraz najlepiej jechać z Bielska w kierunku Suchej Beskidzkiej? Przez Przegibek (tam chyba nie trzeba łańcuchów?), czy kierować się na Żywiec?