EMTB.pl - Forum Enduro MTB
Moto kącik - Wersja do druku

+- EMTB.pl - Forum Enduro MTB (http://emtb.pl/forumo)
+-- Dział: Off-topic (/forumdisplay.php?fid=17)
+--- Dział: Off-topic (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Wątek: Moto kącik (/showthread.php?tid=3967)



RE: Moto kącik - romix1984 - 15.12.2010 16:56

Racja, racja... niestetySad


RE: Moto kącik - strarzaq - 15.12.2010 17:20

(15.12.2010 16:53)Pawel_BB napisał(a):  Cóż, nie jest to oszczędne auto, ale jestem zdania że życie jest za krótkie żeby jeździć nudnymi autami Big Grin
Podpisuję się wszystkimi kończynami Smile


RE: Moto kącik - figo - 15.12.2010 20:24

(15.12.2010 16:44)romix1984 napisał(a):  Czyli jednak pali sporooo, ja mam 3.0 silnik i na tresie przy tempomacie 8lWink w miescie to ok.10-11, ale ja tez mam lekka noge...

A co to za pojazd jeśli można wiedzieć, bo mój 2 litrowy benzyniak z kompressorem+automat pali podobnie.Na trasie schodzi do ok 7 litrów ale miasto to 10-11


RE: Moto kącik - votec - 15.12.2010 20:46

ale macie smoki, ja mam 2,4D5/163KM i nie udało mi się spalić więcej niż 8/100km, pomimo ze w zimie chodzi webasto a w lecie klima. Raczej nie jeżdze oszczędnie


RE: Moto kącik - romix1984 - 15.12.2010 20:56

(15.12.2010 20:24)figo napisał(a):  
(15.12.2010 16:44)romix1984 napisał(a):  Czyli jednak pali sporooo, ja mam 3.0 silnik i na tresie przy tempomacie 8lWink w miescie to ok.10-11, ale ja tez mam lekka noge...

A co to za pojazd jeśli można wiedzieć, bo mój 2 litrowy benzyniak z kompressorem+automat pali podobnie.Na trasie schodzi do ok 7 litrów ale miasto to 10-11

bmw 325i, ale juz z 3.0 silnikiem... ja mam manualna skrzynie, a chcialbym miec automatSmile
votec ale Ty masz dieslaTongue Tongue ... sparafrazowal bym post Pawla(#500), ale co po niektorzy jeszcze sie obraza:O


RE: Moto kącik - aptecash - 15.12.2010 22:27

(15.12.2010 15:15)Mały napisał(a):  A ja bym się tak bardzo nie jarał samochodami, to będzie prawdopodobnie gwóźdź do trumny naszego ekspansywnego gatunku (niedaleko patrząc katastrofa platformy firmy BP, cykliczne rozwałki tankowców, wojna w Iraku), a na początek gwóźdź do trumny naszych gór, które już są coraz bardziej wyasfaltowane, bo przecież każdy chce mieć gładki asfalt pod samiuśki dom. Tak troszkę dziegciu dodam do tej miodnej dyskusji, bo troszkę jestem zadziwiony, że na tak szacownym forum nikt tego nie zauważył. Dodam, że mam samochód, aczkolwiek staram się nim jak najmniej jeździć, niestety nie zawsze się da z różnych przyczyn.

Mam to samo wrażenie czytając ten wątek .... staram żeby się jeździć jak najmniej.
strarzaq zaskoczył mnie jeszcze bardziej powtarzając wyświechtane nie potwierdzone teorie samochodziarzy... zaraz będzie o ekoterorystach i tych co zarabiają na protestach... ( please nie wciągajmy się w to )

jeszcze do tego samochody są jakimś mega źródłem stresu dla wszystkich... podpisuję się, że to może być gwóźdź do trumny naszego gatunku...

i niby rozumiem wszelkie pasje ale samochody to akurat wg mnie bardzo mało męska pasja... w znaczeniu ... prawdziwi faceci wg mnie jeżdżą daciami logan (to takie przejaskrawienie dla zrozumienia myśli).



i dalej ja mam nudne auto już pisałem że piszący w tym wątku by zwariowali a jest idealne dla mnie bo ja zupełnie gdzie indziej znajduję ujście... a samochód ... musiałbym mieć tor pod nosem żeby wykorzystać np sportowe auto bo jeśli robiłbym to poza nim to stałbym się potencjalnym mordercą prawdopodobnie ( znowu przejaskrawienie dla zrozumienia)...

trochę dziegciu nie zaszkodzi... wszytko dla ludzi ale żeby na forum o enduro było o evo spalającym 15 litrów .... ? ? ? skrajność


P.S. dobra ta whiskey z lidla Smile


RE: Moto kącik - strarzaq - 15.12.2010 23:40

(15.12.2010 22:27)aptecash napisał(a):  strarzaq zaskoczył mnie jeszcze bardziej powtarzając wyświechtane nie potwierdzone teorie samochodziarzy...
Ja patrzę tak na teorie "ekologów". Nie czuję się ani trochę winny agonii Planety choćbym jeździł autem palącym 100L/100km - jego wpływ na środowisko jest pomijalnie mały. A wykręcanie norm przez Związek Socjalistycznych Republik Europejskich to jeden wielki biznes - wiesz jaka jest w tym kasa? - badania, nowe technologie, certyfikacja etc.

(15.12.2010 22:27)aptecash napisał(a):  zaraz będzie o ekoterorystach i tych co zarabiają na protestach...
Bo to w dużej mierze prawda. Popieram wiele ruchów i działań proekologicznych (przeczytaj mój ostatni wpis w wątku "Co jest grane"), ale mnóstwo "aktywistów" to zwykłe dziwki. Krew mnie zalewa jak widzę co LP robią z Beskidami, a z tym procederem jakoś mało kto walczy.

Oj ja widzę, że auta mogą stać się kolejnym po polityce tematem, który będziemy omijać SZEROOOOOKIM łukiem. Nie widzę żadnych szans na zbliżenie stanowisk, zatem over and out. Smile

P.S. I tak Cię bardzo lubię, Aptecashu Smile


RE: Moto kącik - shovel - 16.12.2010 00:14

Samochód to dla mnie mimo wszystko po 1 "dupowóz", czyli coś co ma mnie przewieźć z punktu A do punktu B po możliwie najniższych kosztach w warunkach przyzwoitego komfortu i bezpieczeństwa. Dlatego auto "na codzień" kupuję normalne.

Ale jak mnie będzie kiedyś stać, to sobie kupie drugie- takiego Galanta VR4 z lat 1988-92 z napędem na 4 koła, 2 litrowym silnikiem benzynowym z turbinką. Dlaczego? Bo tak... bo jak byłem mały to jak się mnie babcia pytała jakie chcę auto to mówiłem "mitsiubisi galant tujbo", a jak dorosłem to pierwszym, drugim, trzecim i czwartym samochodem były galanty. I ja te auto kupię nie dlatego, żeby mi pomagało "dupy wyrywać" czy cokolwiek innego...kupię je - BO TAK.
i wiem że są szybsze / bardziej ekonomiczne / bardziej lansiarskie fury. Ale mam to w poważaniu, bo ja chcę galanta Smile
dokładnie takiego:
[Obrazek: 70564-0-0-0.jpg]


RE: Moto kącik - Rysiek - 16.12.2010 00:22

(16.12.2010 00:14)shovel napisał(a):  Samochód to dla mnie mimo wszystko po 1 "dupowóz"...

no racja, tylko powiedz mi jaki kupić w rozsądnej cenie żeby każda fajna dupa do niego wsiadła?? Big GrinBig GrinBig Grin


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 16.12.2010 05:40

(15.12.2010 22:27)aptecash napisał(a):  jeszcze do tego samochody są jakimś mega źródłem stresu dla wszystkich...
Eeee tam, to że niektórzy jazdę po drodze traktują jak wojnę, dowartościowują się czy wyładowują stres nie znaczy że akurat auta są źródłem stresu, dla mnie jazda autem to jest mega przyjemność, bardzo trudno jest mnie wyprowadzić z równowagi na drodze mimo że dużo we mnie z choleryka - po prostu zlewam totalnie co tam ludzie wyprawiają na drodze a zapas mocy pozwala mi na szybką ucieczkę od baranów...

(15.12.2010 20:56)romix1984 napisał(a):  sparafrazowal bym post Pawla(#500), ale co po niektorzy jeszcze sie obraza:O
Dawaj Big Grin


Dla większości kierowców auto to tylko narzędzie przemieszczania się podobnie jak rower, myślicie że nie śmieją się z naszej pasji rowerowej? Przecież trzeba być kretynem żeby katować się w terenie i w każdej pogodzie jak my to robimy, podobnie jest z autami więc nie wiem czemu Aptecashu nie rozumiesz mojej miłości do kosmicznego Evo spalającego tylko 14 litrów na 100 km.... Jak nie lubisz jeździć autem to tego nie zrozumiesz i Cię nie przekonam, Ty z kolei nie przekonasz jakichś upartych leni do jazdy na rowerze w bardzo ciężkim terenie Tongue
Evo to jest pasja, legenda i NIESAMOWITE własności trakcyjne, dla mnie jest to mega frajda, a i nie wyżywam się na drodze więc nie jestem potencjalnym zagrożeniemy jakim Ty byś był Big Grin w każdym razie niektórzy koledzy stwierdzili, że gdyby mieli takie auto to by non-stop zap***ali, cóź, ja taki na szczęście nie jestem Smile


RE: Moto kącik - Mały - 16.12.2010 09:52

Chciałem tylko przypomnieć i trochę wstrząsnąć samochodziarzy, że wyprodukowanie i użytkowanie samochodu to niewyobrażalne obciążenie dla środowiska i chciałbym, aby każdy kto pisze w tym wątku miał tego świadomość i nic więcej.
A wracając do naszych gór (choć to nie temat na ten wątek, sorry) i zmian jakie obserwuję na przestrzeni 30 paru lat, to ich niszczenie jest wprost proporcjonalne do bogacenia się społeczeństwa, a co za tym idzie także dostępności do ciężkiego sprzętu oraz rosnącego zapotrzebowania na drewno. Kiedyś wszystko obrabiało się koniem i mieszkańcy bardzo dbali o szlaki, drogi w górach, bo koń po byle czym nie pojedzie, a dziś wiadomo jak jest. Niestety stopniowa dewastacja/urbanizacja naszych gór: nowe wyciągi, nowe ośrodki, bezmyślne nowe drogi (Zakopianka), zapory, nowe domy coraz wyżej, a bo co, przecież stać mnie, mam 4x4 dojadę itd., jest nieunikniona. Parafrazując ks. Twardowskiego, spieszmy się kochać góry tak szybko odchodzą...


RE: Moto kącik - kondi - 16.12.2010 10:43

(16.12.2010 00:22)Rysiek napisał(a):  
(16.12.2010 00:14)shovel napisał(a):  Samochód to dla mnie mimo wszystko po 1 "dupowóz"...

no racja, tylko powiedz mi jaki kupić w rozsądnej cenie żeby każda fajna dupa do niego wsiadła?? Big GrinBig GrinBig Grin
ten będzie odpowiedni ...

[Obrazek: alfa-romeo-8c.jpg]


RE: Moto kącik - shovel - 16.12.2010 11:06

o ile się nie zepsuje Smile


RE: Moto kącik - strarzaq - 16.12.2010 11:09

(16.12.2010 09:52)Mały napisał(a):  Chciałem tylko przypomnieć i trochę wstrząsnąć samochodziarzy, że wyprodukowanie i użytkowanie samochodu to niewyobrażalne obciążenie dla środowiska i chciałbym, aby każdy kto pisze w tym wątku miał tego świadomość i nic więcej.
A wracając do naszych gór (choć to nie temat na ten wątek, sorry) i zmian jakie obserwuję na przestrzeni 30 paru lat, to ich niszczenie jest wprost proporcjonalne do bogacenia się społeczeństwa, a co za tym idzie także dostępności do ciężkiego sprzętu oraz rosnącego zapotrzebowania na drewno. Kiedyś wszystko obrabiało się koniem i mieszkańcy bardzo dbali o szlaki, drogi w górach, bo koń po byle czym nie pojedzie, a dziś wiadomo jak jest. Niestety stopniowa dewastacja/urbanizacja naszych gór: nowe wyciągi, nowe ośrodki, bezmyślne nowe drogi (Zakopianka), zapory, nowe domy coraz wyżej, a bo co, przecież stać mnie, mam 4x4 dojadę itd., jest nieunikniona. Parafrazując ks. Twardowskiego, spieszmy się kochać góry tak szybko odchodzą...
Rozumiem, tylko że poruszasz bardzo szeroki temat. Bo np. jakim obciążeniem dla środowiska jest wyprodukowanie chociażby jednej ramy rowerowej - czy to z alu czy z karbonu - to też są niezbyt ekologiczne procesy technologiczne. W sumie postęp in general ma gdzieś naturę. Ale tak już chyba musi być. Rozwój infrastruktury górskiej nie jest chyba aż takim demonem, co nie zmienia faktu, że dla biosfery na pewno nie jest obojętny. Ale tak jak mówię, tak już jest. "Postępu" nie zatrzymamy. Pozostaje tylko mądrze wybierać i myśleć. A myślę, że motoryzacja nie doprowadzi do Armageddonu.


RE: Moto kącik - Kwas - 16.12.2010 11:17

(16.12.2010 09:52)Mały napisał(a):  Chciałem tylko przypomnieć i trochę wstrząsnąć samochodziarzy, że wyprodukowanie i użytkowanie samochodu to niewyobrażalne obciążenie dla środowiska i chciałbym, aby każdy kto pisze w tym wątku miał tego świadomość i nic więcej.
A wracając do naszych gór (choć to nie temat na ten wątek, sorry) i zmian jakie obserwuję na przestrzeni 30 paru lat, to ich niszczenie jest wprost proporcjonalne do bogacenia się społeczeństwa, a co za tym idzie także dostępności do ciężkiego sprzętu oraz rosnącego zapotrzebowania na drewno. Kiedyś wszystko obrabiało się koniem i mieszkańcy bardzo dbali o szlaki, drogi w górach, bo koń po byle czym nie pojedzie, a dziś wiadomo jak jest. Niestety stopniowa dewastacja/urbanizacja naszych gór: nowe wyciągi, nowe ośrodki, bezmyślne nowe drogi (Zakopianka), zapory, nowe domy coraz wyżej, a bo co, przecież stać mnie, mam 4x4 dojadę itd., jest nieunikniona. Parafrazując ks. Twardowskiego, spieszmy się kochać góry tak szybko odchodzą...

Fakt, budowa zakopianki to całkowity bezsens. Ludzie w Tatry zdecydowanie powinni jechać na rowerach, i oczywiście najdalej do Poronina, żeby tylko świstaków w TPNie nie obudzić.
Zastanawia mnie tylko jaki jest związek między dyskusją na temat cudu na 4 kołach jakim jest EVO z ryciem gór przez LP. Bo mimo napędu na 4 łapy jednak ciężko by się zwoziło bele za pomocą miśka...


RE: Moto kącik - ACextreme - 16.12.2010 11:29

Ja tam trzymam sie w miare dalego trzymac od polityki i ekologii - mam swoje proekologiczne zasady, lecz to po prostu o myslenie chodzi.
Moim zdaniem, jesli ktos faktycznie wyglasza skrajne ekologiczne poglady (znam takich) powinien wpierw sam sie stosowac maksymalnie do tego co wyglasza... nie posiadac samochodu, nie jezdzic komunikacja miejska, ogrzewac dom panelami slonecznymi (tylko) itp.
A realia sa takie, ze praktycznie zaden mega ekolog (mowie o tych skrajnych) sie do tego nie stosuje.

Samochody? Mam maly samochod z malym silnikiem i malym spalaniem - to mi wystarczy, aby byc ekologicznym. W przyszlosci bede mial pewnie wiekszy samochod z wiekszym silnikiem i troche wiekszym spalaniem.... ale jak widze autobusy, tiry, a zwlaszcza 30 letnie ciezarowki typu KAMAZ czy STAR, ktore zanieczyszczaja srodowisko odpadami w postaci stalej (jak taki wlanie przede mna chmura czarnego dymu to prawie czuje jak uderza ona w moj samochod), a teoretycznie ich emisja spalim powinna byc w jakiejs normie, to uswiadamiam sobie, ze moj samochod wcale nie zanieczyszcza srodowiska.

Uwazam, ze nam pozostaje tylko myslec po prostu nad tym co robimy na co dzien, a calego swiata nie zmienimy kupujac Toyote Prius ;-)


RE: Moto kącik - mentos - 16.12.2010 11:52

Sadza dla środowiska nie jest takim wielkim obciążeniem jak tlenki zaotu siara czy dwutlenek węgla.

Ale zastanawia mnie dlaczego ekolodzy nie zwracają uwagi na inne aspekty i nie walczą z durnymi przepisami o jeździe w lecie na światłach czy konieczności zatrzymywania się na zielonej strzałce pod czerwonym sygnałem ???.

lleż by to ograniczyło spalonego paliwa w skali globalnej dajmy na to w Polsce. Ze strzałkami było kiedyś najekologiczniej bo zwykłe tabliczki i zasada ustąpienia pierwszeństwa, to jakiś dureń (albo raczej biznesmen) pod przykrywką wymogów unijnych (jak się potem okazało bzdura) wcisnął najpierw przepis o ściąganiu tabliczek a potem jak się skrzyżowania korkowały o zakładaniu świecących zielonych i konieczności zatrzymania się. Już o tym pisano, że to przekręt i ktoś oczywiście zarobił. O ekologi w tym wypadku jakoś ekoteroryści się nie zająknęli a tu akurat łatwo można by przycisnąć by nie wprowadzać takich zmian z korzyścią dla środowiska, kierowców i generalnie wszystkich poza tymi co zarobili Cool. To samo ze światłami, głupota stulecia, ilość wypadków wzrosła po wprowadzeniu tego durnego przepisu, to teraz panowie posłowie dodatkowo po przykładzie Austrii, która się z powodu statystyk właśnie wycofała z tego poronionego pomysłu zastanawiają czy go nie znieść i u nas. Spali się może jeszcze kilka milionów paliwa więcej w przyszłym roku to może światełka w lecie 2012 zgasimy.


RE: Moto kącik - strarzaq - 16.12.2010 12:58

Jezu, tylko nie o światłach! Tylu wrogów co supporterów. I sto milionów wyników i statystyk. Niech już lepiej jakiś admin zamknie ten temat. W praktyce wychodzi że największa sieka zawsze na forach o motoryzacji.


RE: Moto kącik - shovel - 16.12.2010 13:15

http://www.youtube.com/watch?v=q0J35f0XjAM


RE: Moto kącik - INsejn - 16.12.2010 13:19

Co do jazdy w lecie na światłach to nie jest wcale taki głupi pomysł. Przecież nie zawsze świeci słońce, często niebo jest zachmurzone. A jazda w lesie z koronami drzew wchodzącymi na jezdnię też nie daje nam super widoczności. Przecież samochody nie są w jednym jasnym kolorze. Śatwiej zauważyć taki ciemny samochód w mocno zacienionym terenie z włączonymi światłami, bardzo przydaje się przy wyprzedzaniu. Tak samo jak wyjeżdżamy z jakiejś uliczki, gdzie widoczność jest mocno ograniczona przez krzaki itp. Nie jest wcale tak łatwo zauważyć szybko poruszający się samochód (szczególnie ciemny kolor), a jak ma włączone światła to widać z oddali, że coś się zbliża. Myślę, że to było głównym powodem wprowadzenia tego przepisu. Aby ograniczyć wypadki związane np. z wymuszeniem pierwszeństwa, zderzeniem czołowym. Co do tego, że ilość wypadków wzrosła to prosiłbym o dane statystyczne. Smile Jeśli chodzi o te straszne zużycie paliwa to czemu w takim razie jeździmy z klimatyzacją, która zużywa więcej paliwa niż światła, albo radio, które zużyje podobną ilość paliwa co światła. Zabronić używania tego do cholery, przecież to nie jest ekologiczne. Tongue
Natomiast co do strzałek to akurat zdjęcie ich nie pomoże zbytnio. Tak pozostanie samo czerwone światło, na którym będzie trzeba stać. Jedynie plusem byłoby to, że nie przejedzie Ciebie nikt na przejściu jak masz zielone światło. Często kierowcy traktują zieloną strzałkę jak normalne zielone światło pozwalające jechać bez zwracania uwagi na innych uczestników ruchu. Z tego też powodu musi uregulować odpowiednimi przepisami ten "nowy" sygnał.