EMTB.pl - Forum Enduro MTB
Moto kącik - Wersja do druku

+- EMTB.pl - Forum Enduro MTB (http://emtb.pl/forumo)
+-- Dział: Off-topic (/forumdisplay.php?fid=17)
+--- Dział: Off-topic (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Wątek: Moto kącik (/showthread.php?tid=3967)



RE: Moto kącik - mentos - 09.10.2011 19:52

Normalny zdziadziały użytkownik auta, dodajmy służbowego skoro elektryczny ręczny kosmicznie drogi w naprawach nie przeszkadza ;-) Też się taki robię choć stare auto i prywatne, więc koszty grają rolę i wolę jak najmniej kosztownych patentów a'la elektryczny ręczny czy inne udziwnienia, to wszystko kosztuje jakoś nikt nie zauważa.


RE: Moto kącik - Krzysztof - 09.10.2011 23:31

(07.10.2011 15:33)mentos napisał(a):  A tak z nie technicznej a przepisowej parafii. KE wydała oczywiście niewiążącą kraje dyrektywę by na terenie zabudowanym ustalić 30'kę (oj rowerzyści będą łamać przepisy Big Grin) a auta obowiązkowo wyposażać w alkomat uniemożliwiający start po przekroczeniu ogólnego europejskiego limitu.

30'ka - kretynizm oczywisty, choć miejsc gdzie 30 jest maxymalną prędkością jest sporo ale od tego są znaki a nie 2pasmówka w mieście i 30'ka, czy nawet insza ale szybsza droga bo tak to by wyglądało.

W chwili obecnej masz obowiązujące 50kmh, a są drogi w miastach o podwyższonej prędkości, więc dalej na śródmiejskich obwodnicach można by jeździć te 70kmh.
Takie rozwiązania już z powodzeniem działają w wielu miastach w zachodniej Europie, np w Berlinie, gdzie ponad 70% dróg ma ograniczenie do 30kmh.
Co więcej, średnie prędkości w dużych polskich miastach to od 21km/h do 24km/h, więc wiele by się nie zmieniło, co ważne, mogło by to upłynnić ruch.
Polska musi "coś" zmienić w swoim kodeksie, 5000 trupów co roku na Polskich drogach to zatrważający wynik.


RE: Moto kącik - shotgun - 09.10.2011 23:47

Wiesz co moze byc nawet 50 000 , ja nie mam problemu i dalej bede notorycznie przeginal z szybkoscia, doputy nie bede mial takiej sieci drog, ze planujac sobie jaks trase wykonuje ja spokojnie idealnie w czasie , badz z malym poslizgiem.Teraz jadac do pracy glupie 50km i przejezdzajac tylko przez 2 miasta Zywiec i Bielsko udalo mi sie jechac minimum 40minut , maksimum cos okolo 4 godzin. Nigdy nie wiem ile bede stal w korkach, w zadnym przypadku nie jest to dla mnie jazda, tylko przebijanie sie jak na ruskim froncie. Chocbym wypalil kilo marychy, popil 20 litrami "zywca" w celu odprezenia sie , to i tak sie zagotuje po drodze przez jakiegos debila. I zeby nie bylo ,ze jestem boski a kolo mnie "wies" jezdzi,to sam robie debilne rzeczy...Po prostu siec i stan ulic jest krytyczny,albo miejsce w ktorym mieszkam.


RE: Moto kącik - Krzysztof - 10.10.2011 00:02

Shogun, a myślisz, że w USA lub w Niemczech można planować trasę ze 100% pewnością? Nie raz stałem godzinami na niemieckich autostradach i to zazwyczaj nie z powodu wypadków.
Polacy mają obecnie statystycznie więcej samochodów niż większość europejskich nacji, więc trudno mówić o jakiejś szybkiej recepcie na korki.


RE: Moto kącik - shotgun - 10.10.2011 00:08

Oczywiscie, ze maja potezny przyrost resci nad forma, czyli zlomu samochodowego. Rowniez sie poruszam po drogach "zachodu", pewnie nie tak czesto jak inni, ale nie mam poslizgu o ile nie jest spowodowane to sytuacja awaryjna- nagle zalamanie pogody, wypadek.W moim rejonie przebijanie sie jest standartem.


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 10.10.2011 05:31

@shotgun, pewnie wiesz że obwodnica wschodnia Bielska ma być otwarta lada dzień - trochę odżyjesz Smile a za jakieś 2 lata będzie 2-pasmówka Bielsko-Żywiec Cool I jak nadejdzie ten piękny czas to nagle po ekspresówce pojedziesz przepisowe 110-120 km/h ??? Nie sądzę, bo Polak musi zawsze zapierdzielać, dostaniesz okazję do skrócenia czasu jazdy i jeśli tylko wysokość spalania Cię nie rusza to będziesz pewnie jechał 150 km/h i narzekał że inni się gramolą... Obym się mylił Smile


RE: Moto kącik - shovel - 10.10.2011 06:40

@Krzysztof, w Polsce zginęło w 2010 3900 osób w wypadkach. jak na 40 milionowy kraj i ~15 milionów jeżdżących samochodów to nie jest jakiś tragiczny wynik. jak coś powinni zrobić dla poprawienia bezpieczeństwa to wyciąć drzewa z poboczy.


RE: Moto kącik - Krzysztof - 10.10.2011 08:26

2010 rok i 2011 będzie pewnie względnie bezpieczny, ze względu na liczne remonty, ograniczenia itp.
Należy pamiętać, że po za tymi 5000 zabitych są też dziesiątki tysięcy ciężko rannych.

Co do drzew to ich wycięcie dużo by nie dało, drzewa ograniczają zawiewanie śniegu, a dzięki zacienianiu drogi zdecydowanie poprawiają długość eksploatacji asfaltu. Ponadto, nie usunie się wszystkiego z okolic drogi - domów, rowów, mostków w rowach, przystanków etc

Jedyną drogą jest wymaganie przyzwoitego stanu technicznego pojazdów, statystyczne auto w Polsce ma 15lat, owszem auto w tym wieku wciąż może być w dobrym stanie, ale większość nie jest...
No i nie oszukujmy się koledzy, trzeba walczyć z przekraczaniem prędkości, sam kiedyś lubiłem pocisnąć, ale to jedynie zwiększanie ryzyka, bez zwiększania sprawności jazdy. Często jeżdżę S7 i z moich obserwacji wynika, że od 25km przed Krakowem nie opłaca się wyprzedzać, uzyskane różnice niwelują światła na Opolskiej.


RE: Moto kącik - klima - 10.10.2011 09:03

(10.10.2011 08:26)Krzysztof napisał(a):  2010 rok i 2011 będzie pewnie względnie bezpieczny, ze względu na liczne remonty, ograniczenia itp.
Należy pamiętać, że po za tymi 5000 zabitych są też dziesiątki tysięcy ciężko rannych.

Co do drzew to ich wycięcie dużo by nie dało, drzewa ograniczają zawiewanie śniegu, a dzięki zacienianiu drogi zdecydowanie poprawiają długość eksploatacji asfaltu. Ponadto, nie usunie się wszystkiego z okolic drogi - domów, rowów, mostków w rowach, przystanków etc

Jedyną drogą jest wymaganie przyzwoitego stanu technicznego pojazdów, statystyczne auto w Polsce ma 15lat, owszem auto w tym wieku wciąż może być w dobrym stanie, ale większość nie jest...
No i nie oszukujmy się koledzy, trzeba walczyć z przekraczaniem prędkości, sam kiedyś lubiłem pocisnąć, ale to jedynie zwiększanie ryzyka, bez zwiększania sprawności jazdy. Często jeżdżę S7 i z moich obserwacji wynika, że od 25km przed Krakowem nie opłaca się wyprzedzać, uzyskane różnice niwelują światła na Opolskiej.

jakby co to wiecie ten tego są ochotnicy Big Grin


RE: Moto kącik - mentos - 10.10.2011 09:43

(09.10.2011 23:31)Krzysztof napisał(a):  
(07.10.2011 15:33)mentos napisał(a):  A tak z nie technicznej a przepisowej parafii. KE wydała oczywiście niewiążącą kraje dyrektywę by na terenie zabudowanym ustalić 30'kę (oj rowerzyści będą łamać przepisy Big Grin) a auta obowiązkowo wyposażać w alkomat uniemożliwiający start po przekroczeniu ogólnego europejskiego limitu.

30'ka - kretynizm oczywisty, choć miejsc gdzie 30 jest maxymalną prędkością jest sporo ale od tego są znaki a nie 2pasmówka w mieście i 30'ka, czy nawet insza ale szybsza droga bo tak to by wyglądało.

W chwili obecnej masz obowiązujące 50kmh, a są drogi w miastach o podwyższonej prędkości, więc dalej na śródmiejskich obwodnicach można by jeździć te 70kmh.
Takie rozwiązania już z powodzeniem działają w wielu miastach w zachodniej Europie, np w Berlinie, gdzie ponad 70% dróg ma ograniczenie do 30kmh.
Co więcej, średnie prędkości w dużych polskich miastach to od 21km/h do 24km/h, więc wiele by się nie zmieniło, co ważne, mogło by to upłynnić ruch.
Polska musi "coś" zmienić w swoim kodeksie, 5000 trupów co roku na Polskich drogach to zatrważający wynik.

Dlatego jestem za ustawianiem sensownie znaków, typu ograniczenie na kwadratowej tablicy czyli dotyczące jakiegoś określonego rejonu i już. Proste jak drut. A nie ogólnie narzucić 30'kę i znajdziesz tysiące wsi na krajowych trasach gdzie gwarantuje Ci, że do nawet 50'ki z tych 30'tu nie podniosą (a Shotgun i tak przelici 100'ką Big Grin), bo co do większych miast się z Tobą zgadzam jeżdżę po Krakowie i wiem że niejednokrotnie na rowerze mam lepszy czas nawet w poprzek miasta w czasie korków i dlatego już 6000km nabite od kwietnia Cool
Co do ilości zabitych, wg mnie jest to zatrważające, że tyle ludzi ginie, ale dziennikarską czarną propagandę, że główną przyczyną jest także pijaństwo odrzucam z bardzo prostego względu. Kiedyś czytałem opracowanie, że w Polsce gdyby wprowadzić przepisy odnośnie promili na poziomie 0,4 czy 0,5 (co zaleca Unia) to okazało by się, że nagle w Polsce zatrzymuje się znacznie mniej pijanych kierowców niż w innych krajach. Dziwne ? Po prostu mając 0,3 wielu krzykaczy płacze "pijany za kierownicą!". W Niemczech, Francji czy Włoszech byłby to pełny legal i nikt nie osądzi w ten sposób kierowcy, nawet ubezpieczalnia jak spowoduje wypadek bo dozwolone znaczy dozwolone. Statystyki mamy jakie mamy ze względu na przepisy. A jak ktoś mi mówi po wypiciu małego piwa , że po pijaku siadam za kierownicą i zrównuje mnie z debilami po flaszce wypadającymi z auta choć ja postępuje całkowicie legalnie mam po prostu ochotę walnąć go w ryło za takie uproszczenia/równania.


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 10.10.2011 09:56

@mentos, legalnie nie legalnie ale KAŻDA ilośc alkoholu we krwi zmniejsza Twoje mozliwości, oczywiście pijak wypadający z auta nie ma żadnych możliwości i ponoć w 90% nie pije sam niestety... czyli mamy ogólnopolskie przyzwolenie na jazdę na bani Sad Co ciekawe większość zatrzymanych "pijaczków" to ofiary dnia poprzedniego, które w poniedziałek jadą do roboty - tu akurat jest trochę pech bo możesz czuć się dobrze, być wyspany bo np. o 21.00 grzecznie poszedłeś spać a potem na 8.00 do roboty jedziesz ale alkohol wciąż krąży...
Odnośnie jeszcze piwka to pewnie większe zagrożenie na drodze powoduje jakiś spieszący się Przedstawiciel Handlowy, nie wyspany lub zmęczony ojciec rodziny jadącej na wakacje itp. niż Ty czy ja którzy powiedzmy o 16.00 byśmy sobie wypili piwko i o 16.30 wsiedli do auta w pełnym skupieniu, ale to już zupełnie inna bajka, tachografów w autach nie zamontujesz Sad Natomiast alkotesty czy alkoklucze jak bodaj w Saabie czy Volvo to kwestia czasu.


RE: Moto kącik - mentos - 10.10.2011 10:18

Paweł, nie rozumiem Twego wywodu, bo prowadzi do prostej konkluzji, którą ustawodawcy dawno przewidzieli, że pewne normy dopuszczające pewną ilość alkoholu we krwi powinny istnieć i istnieją i nawet restrykcyjne propozycje unijne nadal je przewidują. Jak myślisz dlaczego? Poza tym zmiana reflexu zaczyna spadać od pewnego poziomu alkoholu do którego to nie ma większego wpływu niż tysiące innych czynników. Dlatego powtarzam, że kopię w tyłek każdego kto mi powie, że jestem nieodpowiedzialny siadając po małym piwie do auta. Nieraz po tym przysłowiowym obiedzie i piwie jestem bardziej odprężony i mam lepszy refleks niż śpiąc 6 zamiast 8 godzin. Natomiast sam wożę w aucie alkomat bo wiem, że wstając rano po piciu może mi się wydawać co innego niż faktycznie i wolę się sprawdzić i odczekać by głupio prawka nie stracić, albo co gorsza komus krzywdę wyrządzić. Może, więc idąc tym tropem zakładajmy testery w aucie sprawdzające długość snu, poziom zmęczenia, czy wiek kierowcy - przecież dałoby się to zrobić? Nie doprowadzajmy do absurdów w myśl czarno/białej wizji świata/przepisów jak niektórzy lubią - jest problem zakazać i go i nie ma. Niby logiczne, ale jednocześnie absurdalne do kwadratu. Mnie się do bólu praktyczne podejście amerykańskiej policji podoba w tym względzie. Każdy indywidualnie reaguje, jest za siebie odpowiedzialny i dlatego pierwsze co sprawdza policjant to zamykamy ślepia, paluszek do noska na jednej nodze czyli tzw. jaskółeczka i potem spacerek po linii z rączkami w samolot. Przejdziesz znaczy możesz jechać, nieważne czy wypiłeś jedno czy dwa piwa, nie przejdziesz sprawdzamy alkohol i ciupa. A Nordycy to największe pijaki świata więc nie dziwi że ich tak hamują ustawodawcy/producenci, jakby im zluzować normy wszyscy by się pozabijali ;-).


RE: Moto kącik - mentos - 10.10.2011 11:30

A tak z innej parafii. Lata ktoś często trasą na Węgry przez Chyżne, Bańską, Zvolen ... Chodzi mi konkretnie o ten dupiany fragmencik drogi szybkiego rucho pod Banską która chyba kwalifikuje sie do kupienia winietki jak na autostrady a szczerze mówiąc 40 zeta za 10km drogi to mi sie bulic nie chce. Kontrolują tam w ogóle, jest sens ją kupować?


RE: Moto kącik - yoonior - 10.10.2011 11:35

(10.10.2011 08:26)Krzysztof napisał(a):  Co do drzew to ich wycięcie dużo by nie dało, drzewa ograniczają zawiewanie śniegu, a dzięki zacienianiu drogi zdecydowanie poprawiają długość eksploatacji asfaltu. Ponadto, nie usunie się wszystkiego z okolic drogi - domów, rowów, mostków w rowach, przystanków etc

Wycinanie drzew przy drogach to nowe polskie eko-barbarzyństwo i to tłumaczone "zwiększeniem" bezpieczeństwa kierowców ('drzewa wpadają na biednych kierowców'). Większej bzdury nie widziałem. W świetokrzyskim (czy na Mazurach) wycięto w pień piękne aleje 100-200 letnich drzew, teraz jest dokładnie jak piszesz - wiatr hula, śnieg nawiewa na drogę, w lecie słońce razi kierowców i grzeje wnętrza aut (dużo aut u nas ciągle bez klimy). Za to ktoś nabił sobie kieszeń kasą z drogiego drewna.

Dla porównania miałem okazję zrobić kilkaset kilometrów zwykłymi drogami w Niemczech na Pomorzu. Długie szpalery drzew wzdłuż dróg. Skutecznie chronił w wakacje przed słońcem. A drzewa najbliższe przy drodze osłonięte barierkami energochłonnymi!

(10.10.2011 08:26)Krzysztof napisał(a):  Jedyną drogą jest wymaganie przyzwoitego stanu technicznego pojazdów, statystyczne auto w Polsce ma 15lat, owszem auto w tym wieku wciąż może być w dobrym stanie, ale większość nie jest...
No i nie oszukujmy się koledzy, trzeba walczyć z przekraczaniem prędkości, sam kiedyś lubiłem pocisnąć, ale to jedynie zwiększanie ryzyka, bez zwiększania sprawności jazdy. Często jeżdżę S7 i z moich obserwacji wynika, że od 25km przed Krakowem nie opłaca się wyprzedzać, uzyskane różnice niwelują światła na Opolskiej.

Kiedyś przejechałem zakopiankę Kraków-Myślenice zgodnie z ograniczeniami prędkości. W życiu się tak nie bałem o swoje zdrowie, spociłem się pilnując żeby mnie ktoś nie rozjechał... Wink (przypomnę, że na odcinku do Myślenic jest stałe ograniczenie do 70kmh i wiele miejscowych do 50kmh)

Dynamiczna jazda może nie przekłada się na dużo szybsze czasy przejazdu w mieście, ale na trasie można dużo zyskać/stracić nawet na 100-200km odległości. I nie chodzi o szaleńczą jazdę tylko o wyprzedzenie tych co jadą 60kmh na jednopasmówce poza obszarem zabudowanym.

Samo przekraczanie ograniczeń prędkości (głupio postawionych znaków jest 50% na drogach gdzie jeżdżę) to nie jest problemem. "Problemem" u naszych kierowców jest pełna kontrola samochodu i MYŚLENIE za kierownicą.

Ale tego wszystkiego nie da się zmierzyć w statystykach, policji łatwiej powiedzieć że 90% wypadków to wina nadmiernej prędkości - co jest niestety wierutną bzdurą.

(09.10.2011 23:31)Krzysztof napisał(a):  Takie rozwiązania już z powodzeniem działają w wielu miastach w zachodniej Europie, np w Berlinie, gdzie ponad 70% dróg ma ograniczenie do 30kmh.

Jeżdżąc po centrum Berlina i przejeżdżając go wszerz dwukrotnie w wakacje jakoś nie trafiłem na takie ograniczenia do 30kmh Smile

Natomiast praktycznie przez środek Berlina przechodzi niejedna 'autostradowa' dwupasmówka z ograniczeniami powyżej 60kmh.


RE: Moto kącik - Semper - 10.10.2011 12:04

(10.10.2011 11:35)yoonior napisał(a):  Kiedyś przejechałem zakopiankę Kraków-Myślenice zgodnie z ograniczeniami prędkości. W życiu się tak nie bałem o swoje zdrowie, spociłem się pilnując żeby mnie ktoś nie rozjechał... Wink (przypomnę, że na odcinku do Myślenic jest stałe ograniczenie do 70kmh i wiele miejscowych do 50kmh)

@yoonior jesteś tego pewny? Jeżdżę zakopianką prawie codziennie i akurat ograniczenia do 70-ki są przed przejściami dla pieszych. Stałych ograniczeń do 50km/godz nie widziałem, nie mówię o tych "czasowych", wymuszonych przez roboty drogowe itp. Tam można jeździć przepisowo 100km/godz.


RE: Moto kącik - Andref - 10.10.2011 12:07

A tak ściślej, to stówkę, bo to dwupasmówka z jezdniami oddzielonymi pasem zieleni Smile


RE: Moto kącik - Semper - 10.10.2011 12:08

(10.10.2011 12:07)Andref napisał(a):  A tak ściślej, to stówkę, bo to dwupasmówka z jezdniami oddzielonymi pasem zieleni Smile
No właśnieSmile http://oskduet.pl/prawo/dopuszczalne-predkosci
Poprawione.


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 10.10.2011 12:15

@mentos, każdy szuka usprawiedliwienia dla swoich poczynań: Ty uważasz że po piwku możesz jechać a np. przed podróżą zawsze się musisz wyspać bo masz takie zasady, inny nie weźmie alkoholu do ust ale siada za kierownicę tak jak mówisz zmęczony, niewyspany, wściekły lub np. objedzony - tego już policjanci na drodze nie sprawdzą niestety... A który z tych kierowców jest bardziej winny ? Pewnie każdy, ale Tobie mogą udowodnić alkohol we krwi a im nie udowodnią że ma 3x dłuższą reakcję od Ciebie bo jest zmęczony Sad Ale kurde moim zdaniem nie można brać świata swoimi miarami, każdy jest inny, każdy inaczej reaguje na przemęczenie lub alkohol a tłumaczenie się że problem dotyczy innych a nie mnie to moim zdaniem kompletny bezsens...

Aha, kiedyś gadałem z mega doświadczoną Panią Psycholog, myślisz że co pijacy za kierownicą jej opowiadają? Że przecież 1 promil to nie problem, oni świetnie panują nad sytuacją itd. A jak zapytałem o psychopatów mordujących ludzi to myślisz że co powiedziała? Ano opowiedziała historię pewnego kierowcy, który spowodował wypadek i zabił 4 osoby, on jej prosto z mostu "przecież odsiedziałem karę, wszystko jest w porządku, czego ode mnie jeszcze chcecie", na co ona "byłoby w porządku gdyby tamci ludzie żyli"... No i takie to właśnie jest odbijanie piłeczki - wszyscy są winni tylko nie ja... Kwestia kręgosłupa moralnego, zasad itp.


RE: Moto kącik - yoonior - 10.10.2011 13:03

(10.10.2011 12:04)Semper napisał(a):  @yoonior jesteś tego pewny? Jeżdżę zakopianką prawie codziennie i akurat ograniczenia do 70-ki są przed przejściami dla pieszych. Stałych ograniczeń do 50km/godz nie widziałem, nie mówię o tych "czasowych", wymuszonych przez roboty drogowe itp. Tam można jeździć przepisowo 100km/godz.

Na 99% jestem pewien, że na odcinku Kraków-Myślenice nie ma żadnego fragmentu dopuszczającego prędkość >70km/h. Chyba od samego Matecznego stoją znaki (70) i są kontynuowane od końca obszaru zabudowanego Krakowa przez całą długość odcinka do skrzyżowania w Myślenicach. Wyjątkami są rozliczne ograniczenia do 50km/h na zwężeniach i kilku przejściach dla pieszych (łuk w Libertowie).

Wg. mnie (70) zauważasz, bo zwalniasz tam przed radarami Big Grin

'Setką' (miejscami 90, miejscami 120) można jechać dopiero od Myślenic do Lubnia.
(10.10.2011 12:07)Andref napisał(a):  A tak ściślej, to stówkę, bo to dwupasmówka z jezdniami oddzielonymi pasem zieleni Smile

Za Myślenicami 'zakopianka' ma status drogi ekspresowej, tam poza ograniczeniami można 120km/h Smile


RE: Moto kącik - mentos - 10.10.2011 13:30

Na Zakopiance do Myślenic z KRK można po modernizacji w wielu miejscach jechać przepisowo/realnie 109km/h czyli na budziku można mieć spokojnie wskazówę na 110.


(10.10.2011 12:15)Pawel_BB napisał(a):  @mentos, każdy szuka usprawiedliwienia dla swoich poczynań: Ty uważasz że po piwku możesz jechać a np. przed podróżą zawsze się musisz wyspać bo masz takie zasady, inny nie weźmie alkoholu do ust ale siada za kierownicę tak jak mówisz zmęczony, niewyspany, wściekły lub np. objedzony - tego już policjanci na drodze nie sprawdzą niestety... A który z tych kierowców jest bardziej winny ? Pewnie każdy, ale Tobie mogą udowodnić alkohol we krwi a im nie udowodnią że ma 3x dłuższą reakcję od Ciebie bo jest zmęczony Sad Ale kurde moim zdaniem nie można brać świata swoimi miarami, każdy jest inny, każdy inaczej reaguje na przemęczenie lub alkohol a tłumaczenie się że problem dotyczy innych a nie mnie to moim zdaniem kompletny bezsens...

Aha, kiedyś gadałem z mega doświadczoną Panią Psycholog, myślisz że co pijacy za kierownicą jej opowiadają? Że przecież 1 promil to nie problem, oni świetnie panują nad sytuacją itd. A jak zapytałem o psychopatów mordujących ludzi to myślisz że co powiedziała? Ano opowiedziała historię pewnego kierowcy, który spowodował wypadek i zabił 4 osoby, on jej prosto z mostu "przecież odsiedziałem karę, wszystko jest w porządku, czego ode mnie jeszcze chcecie", na co ona "byłoby w porządku gdyby tamci ludzie żyli"... No i takie to właśnie jest odbijanie piłeczki - wszyscy są winni tylko nie ja... Kwestia kręgosłupa moralnego, zasad itp.

Paweł za kij nie rozumiem nadal Twych moralizatorskich wywodów? No albo ty nie rozumiesz mnie. Ja jestem właśnie za pszestrzeganiem tych akurat przepisów w odniesieniu do kierowców . Jest dozwolone 0,2 promila ? - JEST, więc Ci odpowiadam - tak można jechać po małym piwie będąc dorosłym mężczyzną i proszę nie obracaj kota do góry ogonem, że ja tak uważam, bo to mało istotne, tak stanowi prawo !!!!!. Będzie 0,4, czy 0,5 - są kraje gdzie obowiązuje absurdalne zero, są takie jak Włochy czy Francja gdzie 0,7-0,8, więc 0,4-0,5 uważam rozsądną propozycją ograniczeń ze strony UE.
I konkret a nie żadne naginanie - małe piwo przy masie 78kg u mnie, ile razy bym się nie sprawdzał nie przekracza 0,1-0,15 nawet na czczo. Rano po wieczornej imprezie nie raz sprawdzałem, czułem się trzeźwy a tu 0,3 więc zawsze wraca żona albo czekam, tak najczęściej się ludzie przeliczają i ryzykują, często nieświadomie, dlatego alkomat w aucie jako opcja by się sprawdzić jak najbardziej. Konkludując nie wiem o jakim nie w porządku i w odniesieniu do jakiej u licha nieodpowiedzialności czy naginaniu pijesz ???? A jak słyszę o kręgosłupie moralnym widzę polityków i ich bzdety.
A odnośnie historyjek bo widzę że lubisz. Ja swego czasu gadałem z Mega Doświadczonym kierowcą rajdowym. Swego czasu spotkałem Hołka na stacji BP. Fajny sympatyczny gościu, dał autograf. Śmiał się do mnie potem z plakatów pt. "Piłeś, nie jedź". Wszystko oki, ale jak z tej stacji Subarą wyjechał to kilkadziesiąt metrów dalej przez przejście na terenie zabudowanym przeleciał z prędkością 150 jak nic. Tyle na temat kręgosłupów moralnych i inszych bzdetów.