EMTB.pl - Forum Enduro MTB
Moto kącik - Wersja do druku

+- EMTB.pl - Forum Enduro MTB (http://emtb.pl/forumo)
+-- Dział: Off-topic (/forumdisplay.php?fid=17)
+--- Dział: Off-topic (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Wątek: Moto kącik (/showthread.php?tid=3967)



RE: Moto kącik - PST - 18.01.2012 11:38

(18.01.2012 11:08)shotgun napisał(a):  Ostatnio w sobote byla zamiec. Jak zyje, a zyje dosc dlugo , takie warunki mialem 3 raz w zyciu, co i tak pozwalalo mi jechac na prostych okolo 40-50km/h. Niby nic, no nic, ale wszyscy poruszali sie okolo 20km/h max. Spowodowalo to moje spoznienie do pracy.
mam nadzieje, że nigdy się nie spotkamy na drodze...

(18.01.2012 11:08)shotgun napisał(a):  Na obwodnicy moa jazda polegala na dalekim mruganiu swiatlami i rznieciu lewym pasem. Absolutnie zgadzam sie z tym, ze wszystko do czasu, ale to jest cos co pisal Pawel, znam swoje mozliwosci, aby jechac szybko blisko krawedzi, bez jej przekraczania.
doprawdy gratuluję. mam nadzieje, że jak wydzwonisz to zabijesz sam siebie a nie kogoś kto jedzie przepisowo i chce żyć.


RE: Moto kącik - shotgun - 18.01.2012 11:47

Badz spokojny,chodzi o to, ze jak bylem sam to tak jechalem, jak juz dojechalem do samochodow, to bujalem sie 13km dokladnie za nimi na dwojce. Bylo milo.


RE: Moto kącik - bodziek - 18.01.2012 11:48

(18.01.2012 11:08)shotgun napisał(a):  Taki porownanie Aster. Dwojka bez ESP, pojechalem u mnie w pewno miejsce, gdzie jak bym tylko snieg to 1 raz udalo mi sie ruszyc z zatrzymania.Trojka ruszyla tam za kazdym razem jak jestem. Oczywiscie wplyw innych opon, warunkow, ale...elektronika tak dobiera obroty, aby jednak jak najszybciej ruszyc.
To tylko moje spostrzezenia i moje zdanie i nie mam ochoty go zmieniac
Nie należy mylić ESC (właściwa nazwa, wszystkie inne to "handlówki") z ASR. Te systemy nie mają ze sobą wiele wspólnego. Korzystają z tych samych czujników czy elementów wykonawczych, w nowych autach pewnie używają tego samego procesora, ale ich zadanie jest inne.
Przed poślizgiem kół napędzanych podczas ruszania zabezpiecza ASR - po naszemu kontrola trakcji.

Jeszcze jedno odnośnie ASR (Shovel narzekał, że bez pozbierał by sięz miejsca szybciej) - niektóre systemy działają lepiej, inne gorzej. W tych działających gorzej dojdzie do zdławienia silnika, auto ruszy, ale bardzo powoli. Na pewno wolniej, niż mogłoby bez ASR, ale z drugiej strony to też kwestia wyczucia, bo większość kierowców żeby uciec przed nadjeżdżającym autem wciśnie gaz do końca - i na śliskim dalej będzie stać w miejscu Smile


RE: Moto kącik - shovel - 18.01.2012 14:06

podpiąłem się pod kompa,
wyłączenie ESP na przycisku wyłącza ESP / ASR całkowicie (brak jakichkolwiek odczytow z czujników)
wyłączenie ABS za pomocą bezpiecznika wywala wszystkie dostępne systemy w samochodzie (ABS ASR ESP Brake Assist) i powoduje wyrzucanie błędów na kompie... więc z tej opcji raczej zrezygnuje.


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 18.01.2012 14:38

(18.01.2012 11:08)shotgun napisał(a):  Nie przechodzilem zadnych szkol jazdy, lubie jezdzic szybko i tyle w temacie.
Może jakbys pojechał na szkolenie to byś zmienił zdanie...


RE: Moto kącik - czajko - 18.01.2012 15:27

(18.01.2012 11:08)shotgun napisał(a):  ... lubie jezdzic szybko i tyle w temacie.
Leja mnie niektore uwagi forumowiczow, bo....gowno wiedza ...






RE: Moto kącik - Pawel_BB - 18.01.2012 15:48

Polecam odcinek Fifth Gear - fajnie wytłumaczone i mega obiekt:
http://www.youtube.com/watch?v=j-hHWSQhKuc

A tutaj ten filmik z Mercem o którym mówiłem w kontekście wyłączania ESP klawiszem w aucie:
http://www.youtube.com/watch?v=R3pmupvh0vk


RE: Moto kącik - mentos - 18.01.2012 16:09

(17.01.2012 22:22)Andref napisał(a):  Mogę głupie pytanie? Ale po co to wszystko? Skoro ktoś to zaprojektował znaczy ma do czegoś służyć. Jeśli jeszcze w przypadku ESP sprawa jest rzeczywiście dyskusyjna, tak ABSu w życiu bym nie wyłączył.

No jest jeszcze kwestia finansowa Cool, ktoś na tym zarabia, co nie znaczy, że wciska coś niepotrzebnego.
Mnie niejednokrotnie ABS dupsko uratował gdy się zagapiłem i jebut po hamplach i dusza na ramieniu, ale albo wyhamowałem albo udało mi się uciec bokiem. Bez ABS nie ma szans zaliczył bym czyjąś dupę bo nawet mając wytrenowane pulsacyjne hamowanie mój mózg by nie przeprocesował tego tak szybko, sporo bym przez to w poślizgu przeleciał bez kontroli i za późno na wdrożenie prawidłowej rekacji.
ASR z kolei jest wg mnie do bani, nie da się z poślizgiem jednak pulsacyjnym gazem efektywnie przyspieszać, muli za bardzo. Poza tym nie da się wyjechać będąc zakopanym w śniegu na kołyskę. No i raczej mierny wpływ na bezpieczeństwo ma, co najwyżej paniusia nie będzie dusić gazu w podłogę na lodzie mniemać że cuś to pomoże.
ESP nie mam, więc z nielicznych jazd trudno się odnosić. Jednak jeśli nie da się przy niewielkich prędkościach z nim na ręcznym co bardzo często zimą z przyjemnością stosuję zacieśnić zakrętu czy nawet zawrócić albo na wstecznym skręcamy kółka (przedni napęd) i rura by zacieśnić promień skrętu w celu szybkiej wąskiej zawrotki to dziękuję nie żałuję choć przy większych prędkościach do codziennej jazdy pewnie b.bezpieczny dodatek.
BAS - kretynizm do kwadratu bo komputer nie umie przed hamowaniem ocenić tego co przezorny kierowca zawsze przed nawet gwałtownym hamowaniem robi, zerkanie co się dzieje za nim.


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 18.01.2012 17:02

@mentos, dobrze piszesz z tym hamowaniem, każdy zgrywa twardziela a prawda jest taka że w sytuacji ekstremalnej wszyscy mamy pełno w gaciach a nie że na spokojnie hamujemy sobie pulsacyjnie jak Bublewicz na filmikach szkoleniowych (nawiasem mówiąc polecam te filmiki).

ASR - z jednej strony masz rację żeby cieniasy nie wciskały gazu do końca ale z drugiej ASR przekazuje napęd na drugie koło !!! Więc z tak prostej sytuacji jak powiedzmy jedno koło w śniegu a drugie na ubitym śniegu wyjedziesz bez problemu podczas gdy bez ASR koło na ubitym śniegu będzie się kręciło jak oszalałe bo będzie miało mniejszą przyczepność - kiedyś tak się właśnie załatwiłem że całe auto na śniegu ale jedno koło utknęło i nie wyjadę, zapiąłem łańcuch na tym kole kręcącym się i napęd przejęło drugie koło uwalniając mnie z zaspy, niestety mechanizm różnicowy tutaj przeszkadza. Co do wyjazdów z zasp z automatycznymi skrzyniami biegów jest 100 razy gorzej np. się rozkołysać Sad

ESP - wybacz ale po co Ci zacieśnianie zakrętu na ręcznym? Do zabawy owszem, ale poza zabawą? Sądzę że 99% kierowców nie ma o tym pojęcia i w życiu nie uratuje się ręcznym hamulcem, a że utrudnia zawrotkę na parkingu (czyli psuje zabawę) to sprawa oczywista dlatego fajnie żeby były wyłączniki ESP w autach Smile

BAS - jeździłeś kiedyś z tym systemem że uważasz go za kretynizm? Wiesz DOKŁADNIE jak on działa? To nie ma nic wspólnego z komputerem czy patrzeniem w lusterka, po prostu w badaniach wyszło że zdecydowana większość kierowców w sytuacji ekstremalnej za słabo wciska hamulec tracąc cenne metry, więc komputer "czując" Twoje SZYBKIE DEPNIĘCIE HAMULCA odczytuje to jako hamowanie awaryjne zwiększając siłę hamowania!!! Czy jeżdżąc na codzień czułem jego działanie jeżdżąc z nim przez kilka lat?? Otóż nie, bo on działa tylko przy szybkim depnięciu - tak więc nie ma mowy że auto stanie Ci jak wryte przy jakimś lekkim hamowaniu zanim zdąrzysz spojrzeć w lusterko, a system możecie mi wierzyć że działa naprawdę mega skutecznie...


RE: Moto kącik - mentos - 18.01.2012 17:16

ASR - to ja jakieś starsze albo insze ASR'y testowałem jak np. w Oplu G mojej drugiej połówki. On nie przyhamowuje koła, on dławi silnik, więc nic to nie daje w sytuacji jak piszesz. Jeśli są nowsze przyhamowujące koła hamplami to ok, przydatny gadżet na śliskich poboczach.
BAS - jeździłem, przetestowałem (nie specjalnie). Zdanie podtrzymuję, tam gdzie nie trza za mocno hamował i goście za mną na milimetry mi dupę oszczędzali, dobrze że było sucho, na śliskim miałbym kolesia "w dupie" a sytuacja nigdy nie wymagała takiego hamowania. Inny przykład, gość na A4 siedzi mi na zderzaku, wkurza mnie to zawsze bo owszem ciąłem lewym 150, ale z prawej TIR'y wyprzedzałem. No to szybkie puk w hampel by debila ostudzić (moja fura bez tego cudownego wynalazku) a gość musiał szybko odruchowo zareagować i został daleko z tyłu targany pewnie dodatkowo ESP. Dobrze że za nim trzymali rozsądną odległość.


RE: Moto kącik - shovel - 18.01.2012 17:19

Brake Assist miałem okazję przetestować 2 razy - faktycznie działa i raz zatrzymałem samochód może 10-15 cm za autem które mi się wbiło z podporządkowanej. bez tego na 100% byłaby "dupa". jak dla mnie najlepsze ze wszystkich systemów

a z dwoja złego, wolę żeby ktoś mi wjechał w tył niż przód samochodu.


RE: Moto kącik - mentos - 18.01.2012 17:24

BAS + ABS jak już,
no i w przód to chyba na czoło, BAS na nic się nie zda Wink


RE: Moto kącik - shovel - 18.01.2012 17:38

chodziło mi o to że wolę żeby mi ktoś się na dupie rozkwasił niż żebym ja się komuś na dupsku rozłożyłSmile nasi ubezpieczyciele stosują metodę "kto z tyłu ten winny' więc wolę żeby mi płacili za naprawę niż żebym ja komuś płacił.


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 18.01.2012 17:39

(18.01.2012 17:16)mentos napisał(a):  gość na A4 siedzi mi na zderzaku, wkurza mnie to zawsze bo owszem ciąłem lewym 150, ale z prawej TIR'y wyprzedzałem. No to szybkie puk w hampel by debila ostudzić (moja fura bez tego cudownego wynalazku) a gość musiał szybko odruchowo zareagować i został daleko z tyłu targany pewnie dodatkowo ESP. Dobrze że za nim trzymali rozsądną odległość.
Tu akurat niefajnie się zachowałeś, rozwala mnie takie coś... A jakby doszło do karambolu to co wtedy? Jakby 20 trupów było bo Tobie przeszkadzał "debil" w z tyłu? Jezu jak mnie wkurzają takie bezmyślne akcje Sad


RE: Moto kącik - bodziek - 18.01.2012 18:04

Większą bezmyslnością jest trzymanie się komuś na zderzaku przy takiej prędkości.


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 18.01.2012 18:09

Wszystkie skrajności są złe, ale to nie powód żeby robić rozpierduchę... Jak ktoś w stosunku do mnie zachowuje się źle to leję na to i puszczam dziada.


RE: Moto kącik - bodziek - 18.01.2012 18:17

Ja też czasem mignę stopem komuś, kto mi siedzi na zderzaku. Jeszcze nigdy nikt nie zaregował od razu, co najlepiej świadczy o tym, co by się stało, gdybym musiał nagle zwolnić (nawet nie mam tu na myśli nagłego hamowania), dopiero po chwili przeważnie taki delikwent zwiększa odstęp, chyba zawstydzony własną głupotą Smile Nie chodzi nawet o to, że taki ktoś mi przeszkadza, a o moje własne bezpieczeństwo.
Żeby nie było, raczej uparcie staram trzymać się prawego pasa, zamiast lewego, ale jeśli wyprzedzam z dozwoloną lub nieco większą prędkością na dwupasmówce 4 tiry jadące jeden za drugim, to nie czuję się zobligowany do wjeżdżania między te tiry żeby ustąpić jakiemuś narwanemu...


RE: Moto kącik - HTe - 18.01.2012 18:47

no niestety ale uważam jak Paweł że takie miganie stopami to głupota
i stwarza dodatkowe zagrożenie na drodze,
skoro ktoś coś robi źle to po jakiego kija pogarszać sytuację,
na drodze trzeba być mądrzejszym od innych inaczej sami się nawzajem pozabijamy


RE: Moto kącik - bodziek - 18.01.2012 18:55

Dodatkowe zagrożenie? Być może w jakimś stopniu tak.
Ale jeśli mam wybierać pomiędzy sobą, a gościem bezmyślnie jadącym 2 metry za mną przy prędkości 120 km/h, to wybieram SWOJE bezpieczeństwo.


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 18.01.2012 18:58

(18.01.2012 18:47)HTe napisał(a):  skoro ktoś coś robi źle to po jakiego kija pogarszać sytuację,
na drodze trzeba być mądrzejszym od innych inaczej sami się nawzajem pozabijamy
Dokładnie, już lata temu przeprowadzaliśmy takie dyskusje na forach Evo i Subaru, koledzy opisali dziesiątki sytuacji jakie mieli i na końcu zawsze był jeden wniosek że niestety trzeba myśleć za debili żeby komuś nie zrobili krzywdy Sad Przykład pierwszy z brzegu: Zakopianka, kolega jedzie Subaru z rodziną, pada deszcz, za nim jakieś kołki w Golfie próbują się trzymać, następuje sekcja zakrętów i Golf wylatuje w las... Można powiedzieć że idioci sami się o to prosili, ale po pierwsze jak ktoś za mną ciśnie to go puszczam i niech spada Miszcz Prostej a po drugie przecież tym Golfem mógł wpaść na przeciwny pas ruchu i zmasakrować trochę ludzi Sad To taki przykład w wersji lajt, banalna sytuacja a jak groźna mogła być, na pewno przy 140 km/h na autostradzie "pouczanie" innych hamując przed nosem może być jeszcze gorsze.


(18.01.2012 18:55)bodziek napisał(a):  Dodatkowe zagrożenie? Być może w jakimś stopniu tak.
Ale jeśli mam wybierać pomiędzy sobą, a gościem bezmyślnie jadącym 2 metry za mną przy prędkości 120 km/h, to wybieram SWOJE bezpieczeństwo.
Ale co Ci zagraża ten z tyłu? Bo nie rozumiem... Jak dobrze pójdzie to za 5-10 sekund skończysz wyprzedzać te TIRy i zjedziesz na prawy pas tak? Czy te kilka sekund jest warte rozpierduchy?
W jak przed Tobą ktoś jedzie to przecież trzymasz odpowiedni odstęp czyż nie? Więc nie widzę żeby coś z tyłu miało Ci zagrozić.