EMTB.pl - Forum Enduro MTB
Moto kącik - Wersja do druku

+- EMTB.pl - Forum Enduro MTB (http://emtb.pl/forumo)
+-- Dział: Off-topic (/forumdisplay.php?fid=17)
+--- Dział: Off-topic (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Wątek: Moto kącik (/showthread.php?tid=3967)



RE: Moto kącik - barton - 15.02.2012 18:05

(15.02.2012 17:46)czajko napisał(a):  Czy jak mam w aucie wszystkie kosmiczne systemy bezpieczeństwa i milion koni pod maską obliguje mnie do jazdy ponad moje umiejętności?
Chcieliście to macie Big Grin
Oczywiście, że nie i chwała Ci za to, że nie przeceniasz swoich umiejętności.
Ale można popatrzeć na ten problem z drugiej strony i zadać sobie pytanie.
Jeżeli jesteś kierowcą niedoświadczonym i jedziesz wolno, ale mimo wszytko niepewnie (np w trudnych warunkach jakie teraz mamy), to czy jesteś bezpieczniejszym użytkownikiem drogi od tego co przeleciał koło Ciebie zakręt bokiem? Wg mojego doświadczenia nie. Dlatego jeżeli ktoś nie czuje się na siłach jeździć w niesprzyjających warunkach niech zostanie w domu.
Oczywiście jest rozwiązanie. Można doskonalić swoje umiejętności, jak w każdej innej profesji. Wszytko po to żeby być lepszym kierowcą i móc jeździć szybciej, ale pewniej.
Jest jeszcze jedno zagadnienie w tej kwestii czyli brak jakichkolwiek predyspozycji do prowadzenia samochodu. Niestety sito egzaminacyjne nie jest, aż tak szczelne jak być powinno. Dlatego jeździ sporo ludzi, którzy się w ogóle do tego nie nadają i nawet najlepsza szkoła jazdy im nie pomoże.


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 15.02.2012 18:20

(15.02.2012 17:39)barton napisał(a):  Paweł znając nasze rajdowe doświadczenia pewnie byśmy się porozumieli Smile
Na pewno Smile



Serio dawaj co Ci leży na wątrobie Smile


RE: Moto kącik - barton - 15.02.2012 18:39

(15.02.2012 18:20)Pawel_BB napisał(a):  Serio dawaj co Ci leży na wątrobie Smile

Już wyżej napisałem mniej więcej o co mi chodzi Smile
Generalnie szybciej nie zawsze znaczy mniej bezpiecznie i na odwrót Big Grin


RE: Moto kącik - shovel - 15.02.2012 18:57

pomyłka w trybie "szybciej" bardziej boli i robi więcej szkód.
zresztą co do systemów. w 406 mam tego trochę, a i tak wolałem zimową kontrolę w Galu E39A, który w tym roku obchodziłby 20 urodziny.

co do sita egzaminacyjnego, to jest bujda że w ogóle po egzaminie ktokolwiek potrafi jeździć.
Można powiedziec że się COKOLWIEK potrafi jeździć i zachowywać na drodze po przejechaniu 100 tyś km. Po przejechaniu tych pół miliona można powiedzieć że jest się już wprawnym kierowcą, który sporo widział i potrafi zarówno jeździć jak i przewidywać różne sytuacje na drodze. To że ktoś sobie na torze radzi nie znaczy że będzie dobrym kierowcą na drogach, jeśli brakuje wyobraźni.


RE: Moto kącik - czajko - 15.02.2012 18:57

(15.02.2012 18:39)barton napisał(a):  Generalnie szybciej nie zawsze znaczy mniej bezpiecznie i na odwrót Big Grin

Generalnie się z tym zgadzam ale nie ma co popadać w skrajności.
Jak ktoś zwalnia w kiepskich warunkach pogodowych to nie znaczy, że nie umie jeździć i powinien siedzieć w domu Tongue
Ja zdejmuję nogę z gazu jak się robi ślisko i proszę na mnie wtedy nie trąbić Cool


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 15.02.2012 19:01

(15.02.2012 18:39)barton napisał(a):  Generalnie szybciej nie zawsze znaczy mniej bezpiecznie i na odwrót Big Grin
Zgadza się, byle nie przeginać Smile

Każdego roku mam setki sytuacji gdy ktoś chce się za mną utrzymać, jako że mam totalną awersję do ścigania się na ulicy to po prostu odpuszczam, ludzie dostają małpiego rozumu i chcą pokazac że swoim złomem mogą utrzymać się za takimi harpaganami jak Evo czy STI no i oczywiście chcą pokazać swojego nieziemskiego skilla... Nie wiem skąd mają takie pomysły, jak wspomniałem odpuszczam i mam ubaw z żoną jak załóżmy Matiz nas wyprzedzi to potem śmiejemy się że np. na forum Matiza pojawi się dzisiaj wpis że kolo skillował Evo Big Grin Kiedyś na forum Subaru był niezły polew bo co chwilę na forach BMW pojawiały się wpisy o killowaniu Evo i Subaraków, z opisu sytuacji oczywiście wychodziło że jakimi to kozakami były karki w BMW podczas gdy na forum Subaru gościu pisał że jechał po bułki na zimnym silniku, odwoził teściową do pracy albo szukał ulicy do skręcenia Big Grin

Spod świateł też się nie ścigam bo mnie to śmieszy, generalnie na codzień jeżdżę jak ciota Big Grin a w górach to w zasadzie żadne normalne auto nie utrzyma się dłużej niż przez 1 zakręt... W zimie dysproporcje są jeszcze większe - spod świateł odjeżdżam jak jeszcze wszyscy mielą kołami w miejscu a jak jadę na Przegibek to jak tylko droga robi się biała to wszystkie auta zostają w tyle Big Grin

A propos pracowałem kiedyś ze Zbyszkiem Gruszką (pilotem rajdowym) w Bosmalu, nie chwaląc się ale tylko ja potrafiłem się za nim utrzymać identycznym autem (Pandy 4x4) na Białym Krzyżu, Kubalonce, Ochodzitej itp. Smile



Dzisiaj były super warunki, uwielbiam jeździć po śniegu Smile
Jutro i w piątek też pośmigam Cool


RE: Moto kącik - razor - 15.02.2012 19:03

(15.02.2012 16:33)Kraszan napisał(a):  wracając do beemwu Smile
http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/wydal-220-tys-zl-na-nowe-bmw-a-po-przebiegu-87-tys,1759990,415
oo...padaka :/
ja slyszalem wczesniej tylko o padajacym rozrzadzie po ~90kkm w najmocniejszym 3l (.35i)


RE: Moto kącik - zaDymek - 15.02.2012 19:05

(15.02.2012 17:46)czajko napisał(a):  
(15.02.2012 17:39)zaDymek napisał(a):  Tja, też pocytam . Bo mnie ciekawi fakt, jak można nie umieć jeździć mając w samochodzie
" wszystko" ? Ja mam tylko ABS i napęd na tył Big Grin

Czy jak mam w aucie wszystkie kosmiczne systemy bezpieczeństwa i milion koni pod maską to obliguje mnie to do jazdy ponad moje umiejętności??
To wszystko samo nie pojedzie i trzeba jeszcze własnie umieć to wykorzystać.
Widocznie Ty masz umiejętności, które Ci pozwalają na efektywna jazdę ale niestety nie wszyscy je mają ...
Nie uważam się za ŁUBUDUBU kierowcę. Jadę tak jak wszyscy/większość (często szybciej). Czyli jak np byłem w wawie, zapieprzałem jak wszyscy, płynność ruchu była zachowana.
P.S. Jakie trzeba mieć umiejętności żeby umieć jechać prostą drogą na wprost? Każdy chyba może sprawdzić poprzez naciskanie hampla i dodanie gazu,jaka jest przyczepność? W Tv powiedzą że jest ślisko , to sieroty zamulają na drogach, wystarczy przycisnąć i sprawdzić osobiście i ocenić jak szybko można jechać żeby było też bezpiecznie. Ot tyle ode mnie Big Grin


RE: Moto kącik - ACextreme - 15.02.2012 19:13

Ja dziś też musiałem 100km zrobić w tych jakże pięknych warunkach... faktycznie już dawno nie widziałem śniegu padającego, ha, lecącego tylko bokiem Smile

Niestety każdy czasem musi gdzieś pojechać niezależnie od warunków i nie ważne jak dla mnie jakim samochodem i z jakimi systemami - ważne aby bezpiecznie i zagrożenia nie stwarzać. Nie mam nic do ludzi jeżdżących w obecnych warunkach 50km/h krajówkami prawym, gdy lewy wolny. Podobnie na słabszych drogach, gdyż zwykle jeśli jest na tyle bezpiecznie aby jechać szybciej, to minąć się da.
Wkurzają mnie jedynie ludzie, którzy bezczelnie jeżdżą mając świadomość braku umiejętności - notoryczna jazda lewym bez prędkości, niekontrolowane zmiany pasów ruchu bez migaczy itp. Jazda w stylu "pierwsza godzina kursu" - to jest zagrożenie faktycznie.

Ja systemów nie miałem dotychczas poza ABS, a dziś nie widząc na trasie 100km prawie wcale właściwej nawierzchni doceniłem komfort kontroli trakcji oraz stabilizacji toru jazdy - jeszcze niepewnie podchodzę do tego, lecz skuteczność działania zrobiła na mnie duże wrażenie.

Swoją drogą - mam znajomego, który buja się nową (co 3lata wymienia) RAV4 ZAWSZE zgodnie z przepisami i to dosłownie. Trąbią na niego, świecą w niego, klną w niego.... a on tak lubi i go rozumiem. Kilka razy (czego raz świadkiem byłem) brać się chciały jakieś chłopy do rękoczynów gdy akurat trafili na moment zatrzymania - problem w tym, że to kawał chłopa (2metrowa szafa) z twarzą zabójcy i jakoś tak do żadnych akcji nigdy nie doszło, nawet słownych Wink


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 15.02.2012 19:31

ACextreme, kupiłeś auto?


RE: Moto kącik - ACextreme - 15.02.2012 20:27

Po niesamowitych komplikacjach, rozstaniu się ze Stilem tydzień temu i przesiadką na kilka dni do Aveo 3d było mi dane.


RE: Moto kącik - ahmedsaid - 15.02.2012 20:27

Barton, trochę przekrętna ta Twoja logika, dlaczego niby osoby niezbyt pewne miałyby zostać w domu? Warunki są jakie są i nie wiadomo czego się spodziewać - lepiej zachować margines bezpieczeństwa w ramach przyzwoitości oczywiście.

Swoją drogą pięknie dziś napadało, grzech było nie skorzystać z takich warunków - kręci się ktoś dzisiaj w Warszawie?
Ostatnio takie warunki były chyba z miesiąc temu i zapowiada się że długo już takich nie będzie - więc trzeba korzystać.
Znacie jakieś dobre miejsca? Najlepiej jakiś duży płat asfaltu, w Warszawie oczywiście.


RE: Moto kącik - barton - 15.02.2012 20:34

Oczywiście wszytko z rozsądkiem i wyobraźnią. Nie popadajmy w skrajności.
Można przejechać milion pięćset sto dziewięćset kilometrów i dalej nie umieć jeździć.
Tak jak pisałem wyżej, trzeba się doszkalać. Nikt nikomu nie każe startować w rajdach, ani zapisywać się na bardzo drogie kursy doszkalające. Można pojechać na bezpieczny placyk i poćwiczyć. Przekonać się na własnym samochodzie co to jest nadsterowność, podsterowność, jak się zachowywać w takich sytuacjach itp.
Zróbcie mały test, zapytajcie się znajomych, zwłaszcza starszych co niby niejedno widzieli i kilometrów sporo natrzaskali jak hamować autem na śliskim wyposażonym w ABS. Zobaczycie co będą opowiadać.


RE: Moto kącik - razor - 15.02.2012 21:52

(15.02.2012 20:27)ahmedsaid napisał(a):  Swoją drogą pięknie dziś napadało, grzech było nie skorzystać z takich warunków - kręci się ktoś dzisiaj w Warszawie?
Ostatnio takie warunki były chyba z miesiąc temu i zapowiada się że długo już takich nie będzie - więc trzeba korzystać.
Znacie jakieś dobre miejsca? Najlepiej jakiś duży płat asfaltu, w Warszawie oczywiście.
jeśli chodzi o moja okolice to parking na Cargo (obok lotniska), parking Obi przy Krakowskiej tez jest duzy i nie ma prawie latarni/slupkow itp.


RE: Moto kącik - Bakulak - 15.02.2012 23:55

Człowiek ma tak, że z wiekiem jeździ coraz wolniej, bo pewnie więcej przeżył i wyobraźnia bogatsza i wiecej do stracenia. Nawet ostatnio stwierdziłem, że na autostradzie nie ma sensu szybciej niż 180 jeździć, bo przy 180 to cichutko jeszcze w miare i tak jakoś spokojnie w aucie, można się wyluzować, mniej pali, a dojedzie się w podobnym czasie jakby człowiek gnał. No chyba, że prowadzę z kimś irytującą rozmowę przez telefon, albo wkurzającą wymianę smsów to się niekiedy zapominam i łąpię się na przkraczaniu ustalonej prędkości, ale to tylko tak w nerwach, bo potem następuje chillout i znów płynę 180.(-:


RE: Moto kącik - shovel - 16.02.2012 00:07

to ja chyba jestem tak stary że już prawię nie żyje... z tego co mogę sobie przypomnieć MAX ile jechałem peżotem to było jakieś 150-160 km/h... nie sądzę żeby było więcej. A ponad 180 to chyba ostatni raz służbowym 607 jakoś na niemieckiej autobahnie. 200+ jedynie galantem w życiu jechałem jako kierowca, czyli 7-8 lat temu.
max coś koło 250 pewnie było... licznik kończył się na 240 km/h ale zostawało jeszcze z 600 obrotów zapasu do czerwonej liniiSmile


RE: Moto kącik - barton - 16.02.2012 01:23

(15.02.2012 20:27)ahmedsaid napisał(a):  Barton, trochę przekrętna ta Twoja logika, dlaczego niby osoby niezbyt pewne miałyby zostać w domu? Warunki są jakie są i nie wiadomo czego się spodziewać - lepiej zachować margines bezpieczeństwa w ramach przyzwoitości oczywiście.
Nie przeczytałeś uważnie.
Napisałem, że jak ktoś nie czuje się na siłach, żeby jeździć w takich warunkach, to lepiej dla wszystkich będzie jak zostanie w domu. Po co ma stwarzać zagrożenie dla siebie i innych?
Jazda samochodem jest jak każda inna profesja. Czy człowiek, który boi się latać i na samą myśl o lataniu paraliżuje go strach może zostać pilotem samolotu pasażerskiego? Czy osoba, która mdleje na widok krwi może zostać chirurgiem?
Zrozumcie, że nie każdy się nadaje do prowadzenia samochodu.
Nie za bardzo wiem gdzie w tym wszystkim o czym piszę jest moja pokrętna logika Smile

Cały czas zmierzam do tego, że jeżeli ktoś czuje się nie pewnie za kierownicę podczas zimy powinien coś z tym zrobić, a nie przejść nad tym do porządku dziennego. A jeżeli nie jest w stanie zapanować nad strachem, nie powinien jeździć.

Wiedziałem, żeby nie zaczynać tego wątku Big Grin


RE: Moto kącik - Pawel_BB - 16.02.2012 05:47

@barton, doskonale Cię rozumiem ale:
prowadzenie auta to nie jest profesja niestety tylko codzienność, jak ktoś nie potrafi grać na skrzypcach to pewnie nie będzie grał ale autem do pracy MUSI dojechać... Chodzi mi o to że auto to dzisiaj normalka, dla nas maniaków jazda autem to bardzo ważna rzecz i zawsze powtarzam znajomym że chyba żadna codzienna czynność człowieka nie jest tak ważna jak prowadzenie pojazdu ponieważ kiedy dobrze prowadzimy pojazd to może dożyjemy do emerytury... Ale dla innych auto to to samo co maszynka do golenia - musisz jej czasem użyć i tyle Big Grin

Najgorsze jest to że ludzie nie widzą zagrożenia i nie czują potrzeby zwiększania swoich umiejętności Sad Może doczekam czasów że np. rok po egzaminie na prawko będzie obowiązek odbycia porządnego kursu doskonalenia techniki jazdy. Po roku od zdania prawka ludzie już nie trzymają się kierownicy tylko wręcz przeciwnie - czują się mistrzami kierownicy i taki kurs po 2-3 ćwiczeniach udowodni im że są totalnie ciency - na pewno więcej w pamięci zostanie po takim kursie niż po 30 czy 60 godzinach jazdy przed egzaminem...


Tak więc mamy takie czasu że każdy MUSI jechać autem z punktu A do punktu B i tego nie zabronimy, kwestia tylko zdrowego rozsądku żeby każdy w sumieniu sobie odpowiedział na pytanie czuje się na siłach jechać czy może lepiej iść na autobus... Zabranianie nic nie da natomiast chętnie bym widział wprowadzenie obowiązku przechodzenia badań takich samych, jakie przechodzą kierowcy zawodowi - dzięki nim można wykluczyć tych totalnych antytalentów manualnych i psychicznych oraz tych np. z poważnymi wadami wzroku (jest kilka różnych badań).


Co do prędkości jazdy:
Jakbyście pojeździli ze mną to byście nie uwierzyli jak wolno jeżdżę Big Grin Ale wszędzie szybko i gładko dojeżdżam bo utrzymuję sporą prędkość średnią - po prostu jadę sobie te 90-100 km/h poza terenem zabudowanym i wyprzedzam wszystko co jedzie wolniej przede mną, 1-2 sekundy i pojazd wyprzedzony - pod tym względem się nie pierniczę, nie wyprzedzam na przejściach i na skrzyżowaniach ale niestety podwójną ciągłą zawsze mega olewam bo malowali je za czasów Maluszka i Żuków...
Osobiście nie widzę sensu popieprzania przez wioski 140-150 km/h, nie wiem jak ludzie mogą tak szaleć Sad Zawsze byłem mega rozsądnym facetem


RE: Moto kącik - ACextreme - 16.02.2012 06:20

Ja to się jednak zawsze bałem przekraczać 140km/h Undecided
Do tej prędkości dobijam jedynie na A4 KAT-WRO, choć jak się komunikatów posłucha to tam codziennie z naszej strony katastrofy jakieś - ludzie lecą 200km z prędkością autostradową i chyba nie dochodzi do nich, że nagle niby dalej A4, a w aglomerację wpadają.


RE: Moto kącik - bodziek - 16.02.2012 07:09

(16.02.2012 01:23)barton napisał(a):  Napisałem, że jak ktoś nie czuje się na siłach, żeby jeździć w takich warunkach, to lepiej dla wszystkich będzie jak zostanie w domu. Po co ma stwarzać zagrożenie dla siebie i innych?
Jazda samochodem jest jak każda inna profesja. Czy człowiek, który boi się latać i na samą myśl o lataniu paraliżuje go strach może zostać pilotem samolotu pasażerskiego? Czy osoba, która mdleje na widok krwi może zostać chirurgiem?
Zrozumcie, że nie każdy się nadaje do prowadzenia samochodu.
Nie za bardzo wiem gdzie w tym wszystkim o czym piszę jest moja pokrętna logika Smile

Tylko mam wrażenie, że jednak większość wypadków (wypadków, nie kolizji) spowodowana jest głupotą i brawurą, a nie brakiem umiejętności. Jasne, dużo można mówić o stanie dróg i ogólnie infrastruktry, i o innych przyczynach, ale mimo wszystko jeśli droga jest np. dziurawa, to jazda na niej ile fabryka dała, nawet jeśli kierowca jest dobry, jest głupotą.
No ale ciekawe jak jest naprawdę z tymi statystykami, bo media oczywiście nagłaśniają głównie te ekstremalne przypadki - czyli głupotę Smile
To co napisałem nie zmienia faktu, że uważam, że trzeba doskonalić swoje umiejętności, sam np. wczoraj ćwiczyłem wychodzenie z nadsterowności Big Grin
No i nie zmienia to też faktu, że irytują mnie jeżdżący w takich warunkach, jakie mamy obecnie po 30 km/h, ale staram się to rozumieć i przede wszystkim stosować zasadę ograniczonego zaufania.