Rejestracja



Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 głosów - 5 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[Masyw Ślęży][Wrocław]Poranna pętelka Ślęża i Radunia #
Autor Wiadomość
tymoch Offline
"Kapitan Snuja" EMTB.PL
*******

Liczba postów: 1,407
Dołączył: Feb 2008
Reputacja: 22
Wrocław
Post: #1
[Masyw Ślęży][Wrocław]Poranna pętelka Ślęża i Radunia #
50.846228,16.699841

Miejsce startu: Przełęcz Tąpadła. Łatwy i przyjemny dojazd, od strony Wrocławia połowę trasy pokonujemy obwodnicą. Na miejscu darmowy parking, bar i miejsce piknikowo-grillowe.

Ciekawostka: Na szczycie Ślęży znajduje się wieża widokowa, schronisko oraz charakterystyczna wieża radiotelekomunikacyja- znak rozpoznawczy Ślęży, działa nieprzerwanie od lat 50. Z wieży widokowej, przy dobrej widoczności, bez problemu ogarniemy wzrokiem całe Sudety oraz Przedgórze Sudeckie.

Uwaga: W tygodniu traska jest super bo nie ma ludzi, poza kilkoma biegaczami. W weekend górną granicą dla Ślęży jest godzina 10- wtedy powinniśmy być już na parkingu i atakować Radunię. Jeśli przyjedziemy za późno, nie ma sensu wkurzać niedzielnych turystów i lepiej od razu zaplanować dzień na Raduni.

Długość: Nie mam licznika, ale czasowo wariant 1 wychodzi ok 1,5-2 godzinki, a drugi 2-2,5.

Jak jechać: Ruszamy z Przełęczy Tąpadła żółtym szlakiem(główna droga na szczyt), jedziemy prosto jak w mordę strzelił. W połowie drogi, przed trudniejszym i bardziej stromym odcinkiem, znajdziemy przyjemną wiatę z ławeczkami. Wprawny obserwator zauważy ciągnący się po lewej stronie singielek, to właśnie nim będziemy zjeżdżać w dół jako wariant 1. Na szczycie mamy do wyboru dwie drogi:
Wariant 1, łatwiejszy:
Zjeżdżamy żółtym szlakiem tak jak podjeżdżaliśmy, zaraz za wiatą pojawia się singielek, którym docieramy do samej przełęczy. Ciągnie się z przerwami cały czas wzdłuż szlaku, więc można pozwolić sobie na dowolny wybór linii przejazdu, jest ich nieskończona ilość, a zgubić się na prawdę nie sposób.

Wariant 2, trudniejszy(zaznaczony na czerwono na mapie):
Ruszamy tak jak poprzednio, zaraz za budynkiem wieży radiowej, skręcamy w lewo na czerwony szlak, zjeżdżamy nim aż do pierwszego trawersu. Na nim skręcamy w prawo i trawersujemy zbocze z powrotem na żółty szlak. Na rozwidleniu odbijamy w lewo(lekko w dół) i docieramy do wiaty. Jeśli pominiecie ten moment, nie ma problemu, dotrzecie do żółtego trochę powyżej wiaty. Od tego momentu zjazd pokrywa się z wariantem 1.

Dotarliśmy z powrotem na Przełęcz Tąpadła. Co dalej? Niedoceniana Radunia.

Podjazd zaznaczony kolorem zielonym.

Ruszamy na drugą stronę asfaltu i wzdłuż prawej strony ogrodzenia ośrodka wypoczynkowego dojeżdżamy do szutrówki. Skręcamy w nią w prawo, jedziemy niebieskim szlakiem aż do skrzyżowania ze ścieżką przyrodniczą, na nim skręcamy w prawo i jedziemy tą drogą aż do kolejnego skrzyżowania z niebieskim pod szczytem Raduni z drugiej strony. Tam skręcamy lewo na szlak i docieramy nim na szczyt(jest dość długi więc przyjąłem za szczyt miejsce z kamiennymi tablicami).
Stamtąd mamy trzy drogi, jak zawsze od najłatwiejszej po najtrudniejszą.

Wariant 1, najłatwiejszy:

Zjeżdżamy tą samą drogą do rozwidlenia gdzie podjazd łączy się ze zjazdem zaznaczonym na czerwono- punkt charakterystyczny to tablica rezerwatu. Dalej jedziemy już po czerwonym zjeździe do przełęczy.

Wariant 2, trudny(zaznaczony na czerwono):
Ruszamy dalej ścieżką, która wije się po grzbiecie, aż dotrzemy do polanki otwartej na Ślężę(na lewo). Zjeżdżamy nią kawałek do pierwszej ścianki. Uwaga! Są zdradliwe i za pierwszym razem warto je przepatentować "z buta". Na całym zjeździe występują w ilości trzech sztuk, każda coraz trudniejsza. Na koniec szaleńczy zjazd po luźnych kamieniach, pomiędzy drzewami i jesteśmy pod tablicą rezerwatu. Skręcamy w prawo na trawersujący lekko pod górę szuter, a potem w lewo na niebieski szlak i nim dalej jak po sznurku na przełęcz.

Waria(n)t 3, najtrudniejszy(zaznaczony na pomarańczowo).

Jeśli myślałeś, że wybrałeś wariant 2, a Twój rower mimo to nabiera absurdalnej prędkości i próbuje co chwila wysadzić Cię przez kierownice, to znaczy, że niechcący trafiłeś na wariant 3. Nie bez kozery uchodzący za jeden z najtrudniejszych zjazdów w tych stronach. Tarcze 160, lajkra i brak ochraniaczy na kolana to proszenie się o kłopoty. A więc do rzeczy. Ruszamy tak jak na wariant 2, docieramy do polanki i jedziemy dalej niebieskim szlakiem, pierwsze 50m wydaje się niewinne, ale potem zaczyna się armagedon i tsunami adrenaliny. Trzeba na prawdę uważnie dobierać linię, ponieważ nastromienie znacznie utrudnia ponowny start. Kończy się na trawersującej szutrówce, którą przecinamy i lecimy dalej niebieskim szlakiem tak jak w wariancie 1 i 2.

Uwaga: W mokrych warunkach zjazd wariantem 3 jest bezsensownie niebezpieczny!!!!!

   

"Jeśli chodzi o twentyninery, to można powiedzieć, że jestem jaroszem..."*
*jadam tylko te zielone podgrzane do 66°

http://www.emtb.pl
___________________________
numer mobilny: (+48) 510 495 432
e-mail: mateusz.tymoszyk@emtb.pl
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.01.2013 19:21 przez tymoch.)
28.01.2013 21:40
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ucio Offline
Rozmowny
**

Liczba postów: 240
Dołączył: Aug 2012
Reputacja: 10
Poznań
Post: #2
RE: [Masyw Ślęży][Wrocław]Poranna pętelka Ślęża i Radunia #
Przeniosłem swojego posta do tego tematu bo lepiej moim zdaniem tutaj pasuje.


Ja chciałbym trochę inny wariant zaproponować, taka pętle po Ślęży która jedzie przez większość z tych ciekawych zjazdów. Niestety licznika nie używam także nie znam dystansu itp.

Trasa ma charakter AM, będzie kilka wymagających odcinków pod górę i w dół ale będą też łatwe odc z ekstra flow. Pętla zajmie spokojnie 3-5 h w zależności od wariantu i tempa jazdy.


Gdyby połączyć ją z powyższym opisem kolegi Tymocha to można ekstra pętle zrobić - zamiast proponowanej przeze mnie jazdy Traktem Bolka można wjechać na Slężę z Przełęczy pod Wieżycą czarnym a następnie czerwonym szlakiem i zjechać tak jak Tymoch proponuje "Wariantem drugim, trudniejszym" do początku singla na Polanie pod Dębem. Wypróbuje ten wariant przy najbliższym wypadzie na Ślężę gdzie planuję otworzyć ten sezon Smile

1. Startujemy z przełęczy pod Wieżycą, jedziemy czarnym szlakiem którym jednocześnie prowadzi Trakt Bolka. Trakt po minięciu czerwonego szlaku odbija w kierunku Polany pod Dębem.
2. Tam ładujemy singlem na żółtym szlaku do przełęczy Tąpadła.
3. Z przełęczy niestety nudny fragment asfaltu i 2 warianty:
- zjeżdżamy asfaltem do Sulistrowiczek, przy Źródle Życia wjeżdżamy na zieloną ścieżkę idącą przez Łąki Sulistrowickie, za Łąką w lewo na zielony szlak do Przełęczy Słupickiej, tam wjeżdżamy na niebieski szlak idący przez Grupę Raduni.
- zjeżdżamy asfaltem do Sulistrowiczek tam odbijamy w prawo w ul. Chrobrego przechodzącą w Jagiellońską i jedziemy aż do Przełęczy Sulistrowickiej gdzie wjeżdżamy na niebieski szlak i jedziemy nim aż na szczyt Raduni.
4. Z Raduni ogień świetnym zjazdem niebieskim szlakiem który zaprowadzi nas znowu do Przełęczy Tąpadła ( jest ot "Waria(n)t 3, najtrudniejszy(zaznaczony na pomarańczowo)" z opisu Tymocha). Jest też wariant zjazdu ścieżką położoną na lewo od niebieskiego szlaku patrząc w kierunku Przełęczy, są tu 3 około metrowe uskoki na początku i jest stromooo ( to jest "Wariant 2, trudny(zaznaczony na czerwono)" z opisu z powyższego posta )
5. Z Przełęczy Tąpadła wjeżdżamy zółtym szlakiem na szczyt Ślęży.
6. Ze szczytu ładujemy w dół czerwonym szlakiem/zółtym szlakiem aż do miejsca gdzie się rozdzielają.
7. Tam obieramy żółty szlak przez szczyt Wieżycy którym wrócimy do punktu startu. Zjazd z Wieżycy składa się z głazów ale nie jest jakoś super trudny technicznie.

Fragment asfaltu z Przełęczy Tąpadła do Sulistrowiczek można w 80% ominąć drogą gruntową przez las ale tu trzeba spojrzeć na mapę żeby dobrze wjechać. Jeśli chcemy zaliczyć też niebieski szlak przez Wzgórza Oleszeńskie niestety najlepiej jest pojechać dalej asfaltem tak jak opisałem w 2gim wariancie.

Na mapie zaznaczyłem najdłuższy wariant połączony ze zjazdem z opisu Tymocha.

Chętnie posłucham o innych ścieżkach w Masywie Ślęży bo dla mnie jako Poznaniaka jest to chyba najlepsza opcja na jednodniowy wypad.

   

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.01.2013 20:07 przez Ucio.)
29.01.2013 19:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Szwed Offline
Dystrybutor

Liczba postów: 43
Dołączył: Jul 2010
Reputacja: 8
Sulistrowice
Post: #3
RE: [Masyw Ślęży][Wrocław]Poranna pętelka Ślęża i Radunia #
Wariant trzeci po deszczu jest łatwiejszy do zjechania niż na sucho!Wink



(28.01.2013 21:40)tymoch napisał(a):  50.846228,16.699841

Miejsce startu: Przełęcz Tąpadła. Łatwy i przyjemny dojazd, od strony Wrocławia połowę trasy pokonujemy obwodnicą. Na miejscu darmowy parking, bar i miejsce piknikowo-grillowe.

Ciekawostka: Na szczycie Ślęży znajduje się wieża widokowa, schronisko oraz charakterystyczna wieża radiotelekomunikacyja- znak rozpoznawczy Ślęży, działa nieprzerwanie od lat 50. Z wieży widokowej, przy dobrej widoczności, bez problemu ogarniemy wzrokiem całe Sudety oraz Przedgórze Sudeckie.

Uwaga: W tygodniu traska jest super bo nie ma ludzi, poza kilkoma biegaczami. W weekend górną granicą dla Ślęży jest godzina 10- wtedy powinniśmy być już na parkingu i atakować Radunię. Jeśli przyjedziemy za późno, nie ma sensu wkurzać niedzielnych turystów i lepiej od razu zaplanować dzień na Raduni.

Długość: Nie mam licznika, ale czasowo wariant 1 wychodzi ok 1,5-2 godzinki, a drugi 2-2,5.

Jak jechać: Ruszamy z Przełęczy Tąpadła żółtym szlakiem(główna droga na szczyt), jedziemy prosto jak w mordę strzelił. W połowie drogi, przed trudniejszym i bardziej stromym odcinkiem, znajdziemy przyjemną wiatę z ławeczkami. Wprawny obserwator zauważy ciągnący się po lewej stronie singielek, to właśnie nim będziemy zjeżdżać w dół jako wariant 1. Na szczycie mamy do wyboru dwie drogi:
Wariant 1, łatwiejszy:
Zjeżdżamy żółtym szlakiem tak jak podjeżdżaliśmy, zaraz za wiatą pojawia się singielek, którym docieramy do samej przełęczy. Ciągnie się z przerwami cały czas wzdłuż szlaku, więc można pozwolić sobie na dowolny wybór linii przejazdu, jest ich nieskończona ilość, a zgubić się na prawdę nie sposób.

Wariant 2, trudniejszy(zaznaczony na czerwono na mapie):
Ruszamy tak jak poprzednio, zaraz za budynkiem wieży radiowej, skręcamy w lewo na czerwony szlak, zjeżdżamy nim aż do pierwszego trawersu. Na nim skręcamy w prawo i trawersujemy zbocze z powrotem na żółty szlak. Na rozwidleniu odbijamy w lewo(lekko w dół) i docieramy do wiaty. Jeśli pominiecie ten moment, nie ma problemu, dotrzecie do żółtego trochę powyżej wiaty. Od tego momentu zjazd pokrywa się z wariantem 1.

Dotarliśmy z powrotem na Przełęcz Tąpadła. Co dalej? Niedoceniana Radunia.

Podjazd zaznaczony kolorem zielonym.

Ruszamy na drugą stronę asfaltu i wzdłuż prawej strony ogrodzenia ośrodka wypoczynkowego dojeżdżamy do szutrówki. Skręcamy w nią w prawo, jedziemy niebieskim szlakiem aż do skrzyżowania ze ścieżką przyrodniczą, na nim skręcamy w prawo i jedziemy tą drogą aż do kolejnego skrzyżowania z niebieskim pod szczytem Raduni z drugiej strony. Tam skręcamy lewo na szlak i docieramy nim na szczyt(jest dość długi więc przyjąłem za szczyt miejsce z kamiennymi tablicami).
Stamtąd mamy trzy drogi, jak zawsze od najłatwiejszej po najtrudniejszą.

Wariant 1, najłatwiejszy:

Zjeżdżamy tą samą drogą do rozwidlenia gdzie podjazd łączy się ze zjazdem zaznaczonym na czerwono- punkt charakterystyczny to tablica rezerwatu. Dalej jedziemy już po czerwonym zjeździe do przełęczy.

Wariant 2, trudny(zaznaczony na czerwono):
Ruszamy dalej ścieżką, która wije się po grzbiecie, aż dotrzemy do polanki otwartej na Ślężę(na lewo). Zjeżdżamy nią kawałek do pierwszej ścianki. Uwaga! Są zdradliwe i za pierwszym razem warto je przepatentować "z buta". Na całym zjeździe występują w ilości trzech sztuk, każda coraz trudniejsza. Na koniec szaleńczy zjazd po luźnych kamieniach, pomiędzy drzewami i jesteśmy pod tablicą rezerwatu. Skręcamy w prawo na trawersujący lekko pod górę szuter, a potem w lewo na niebieski szlak i nim dalej jak po sznurku na przełęcz.

Waria(n)t 3, najtrudniejszy(zaznaczony na pomarańczowo).

Jeśli myślałeś, że wybrałeś wariant 2, a Twój rower mimo to nabiera absurdalnej prędkości i próbuje co chwila wysadzić Cię przez kierownice, to znaczy, że niechcący trafiłeś na wariant 3. Nie bez kozery uchodzący za jeden z najtrudniejszych zjazdów w tych stronach. Tarcze 160, lajkra i brak ochraniaczy na kolana to proszenie się o kłopoty. A więc do rzeczy. Ruszamy tak jak na wariant 2, docieramy do polanki i jedziemy dalej niebieskim szlakiem, pierwsze 50m wydaje się niewinne, ale potem zaczyna się armagedon i tsunami adrenaliny. Trzeba na prawdę uważnie dobierać linię, ponieważ nastromienie znacznie utrudnia ponowny start. Kończy się na trawersującej szutrówce, którą przecinamy i lecimy dalej niebieskim szlakiem tak jak w wariancie 1 i 2.

Uwaga: W mokrych warunkach zjazd wariantem 3 jest bezsensownie niebezpieczny!!!!!

http://www.zeit.com.pl
http://www.szwedshop.pl
http://www.staystrong.pl
07.10.2013 13:04
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości