Rejestracja



Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pierwszy rower z pełną amortyzacją
Autor Wiadomość
Luder Offline
Rozmowny
**

Liczba postów: 198
Dołączył: Aug 2012
Reputacja: 10
Gliwice
Post: #21
RE: Pierwszy rower z pełną amortyzacją
Widzisz, ja mam zgoła odmienne doświadczenia, a pomagałem przy zakupie kilku fulli i też kilka które poszły lub idą na sell znam. Natomiast nie powiedziałem że _każdy_ full na rynku jest dobry - napisałem że trzeba zrobić selekcję. Nie można jednak (moim zdaniem) powiedzieć, jak z samochodami, że większość jest bita, pogięta itd. - z mojego doświadczenia większość jest w dobrym, a czasem nawet zadziwiająco dobrym stanie. Poza tym rower to nie samochód - nie ma aż tak wielu rzeczy które da się zatuszować. Oczywiście, tak jak mówisz - dobrze mieć kogoś kto Ci solidnie doradzi i zweryfikuje sprzęt przed zakupem. Widzę, że artykuły które podesłał Wooyek też mogą pomóc w podjęciu właściwej decyzji. Do zakupu trzeba podejść z rozsądkiem i zimną głową, ale nie można eliminować zakupu używanego, bo to "używany". Ja kupiłem swojego pierwszego fulla z właśnie takim nastawieniem: musi być nowy! Żałowałem z każdą wymienianą częścią która okazywała się zbyt słaba na moje zastosowanie, a najbardziej żałowałem gdy pomagałem kupować pierwszą używkę - w cenie którą ja zapłaciłem za nówkę z fabryki udało się kupić prawie-nówkę, trzy klasy lepszą.
03.01.2017 12:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
wierza3 Offline
Zaglądacz

Liczba postów: 7
Dołączył: Aug 2015
Reputacja: 0
Andrychów
Post: #22
RE: Pierwszy rower z pełną amortyzacją
Szlaki turystyczne, to zjazd oraz co ważne wyjazd pod górę po kamieniach i korzeniach. To takie szlaki jak się chodzi po górach. Ja jeżdżę po górach w Rzykach, Bielsku-Białej, czy na górze Żar oraz okolicznych górkach. Tylko tu jeżdżę przez weekendy bo tylko wtedy mam czas. W tygodniu też jeżdżę ale tu już bardziej po szutrze i dużo mniejsze odległości. Znalazłem takie używki:

http://allegro.pl/rower-giant-anthem-27-...ml#thumb/5

http://allegro.pl/rower-merida-27-5-one-...74935.html
Mam 196 cm i nie chcę za małego roweru
04.01.2017 17:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
gwozdziu325 Offline
Milczek
*

Liczba postów: 51
Dołączył: Nov 2014
Reputacja: 1
W-G, Ra-wy
Post: #23
RE: Pierwszy rower z pełną amortyzacją
(03.01.2017 12:02)kubol napisał(a):  Bo nie chodzi o to, co to jest, ale że Polak sprzedaje używane.

Rozumie twoje rozgoryczenie ale dlaczego wszystkich do jednego worka wrzucasz ?
Masz takie dobre doświadczenie w handlu z innymi obcokrajowcami i wszyscy na świecie są super uczciwi że tylko "My tacy są źli, be, itd " ?
06.01.2017 12:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
kubol Offline
Gaduła
***

Liczba postów: 682
Dołączył: Sep 2013
Reputacja: 17
Kraków
Post: #24
RE: Pierwszy rower z pełną amortyzacją
(06.01.2017 12:50)gwozdziu325 napisał(a):  
(03.01.2017 12:02)kubol napisał(a):  Bo nie chodzi o to, co to jest, ale że Polak sprzedaje używane.

Rozumie twoje rozgoryczenie ale dlaczego wszystkich do jednego worka wrzucasz ?
Masz takie dobre doświadczenie w handlu z innymi obcokrajowcami i wszyscy na świecie są super uczciwi że tylko "My tacy są źli, be, itd " ?

Wydaje mi się, że stopień uczciwości jest głównie funkcją zamożności społeczeństwa (i chodzi tu o coś, co się kształtuje przez wiele pokoleń). Więc oczywiście hasło, że Polacy oszukują jest bez sensu, nie ma to nic wspólnego z narodowością. Sprawa jest prosta - mnie stać, żeby z tej ramy zrobić sobie stolik, albo wymieniać łożyska co miesiąc, więc nigdy nikomu jej już nie sprzedam. Z samochodami jest dokładnie tak samo, najpierw handlarz przywozi złom, potem ktoś kupuje, potem się okazuje, że np. silnik jest zrypany i człowiek staje przed wyborem - sprzedać jako uszkodzony i stracić np. 5k, czy za 500 zrobić, żeby odpalił i sprzedać frajerowi.
06.01.2017 13:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
gwozdziu325 Offline
Milczek
*

Liczba postów: 51
Dołączył: Nov 2014
Reputacja: 1
W-G, Ra-wy
Post: #25
RE: Pierwszy rower z pełną amortyzacją
Ale śmiem twierdzić że takich "kombinatorów" jest dużo nie tylko w Polsce.
06.01.2017 14:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Rzaq Offline
Krówka "Reach" Ciągutka
******

Liczba postów: 5,490
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 68
Kraków/Cypel Buraczkowy
Post: #26
RE: Pierwszy rower z pełną amortyzacją
Ja wcześniej miałem sporo obiekcji co do kupowania używanych części i dalej amortyzatory czy hamulce wolę nowe chociaż wiem że przy zakupie nowego zawsze się więcej straci w przypadku późniejszej odsprzedaży, ramy kiedyś były niedopracowane i notorycznie pękały więc lepiej było kupować nowe i wymienić na gwarancji, teraz kupuje używki często za 1/3 ceny w dobrym lub bardzo dobrym stanie i nie naciąłem się, ale też zwracam uwagę od kogo kupuje, przeważnie osoby znam osobiście albo dobrze znam z forum czy z fotek wyjazdów lub zwodów, i raczej są to "stateczni" panowie, od jakiegoś małolata skaczącego na hopkach bym nic nie kupił Smile

Co do rowerów tzw butikowych czy hand made to niestety tak bywa że zdarzają sztuki krzywo pospawane, dlatego osobiście olewam wyróżnianie się w tłumie i wolę masówkę, jak produkt jest udany to z reguły trzyma poziom, roboty nie mają kaca czy gorszych dni Tongue
06.01.2017 15:43
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
robu 3210 Offline
Rozmowny
**

Liczba postów: 225
Dołączył: Jan 2015
Reputacja: 3
opole
Post: #27
RE: Pierwszy rower z pełną amortyzacją
A ja swojego commencala poskładałam głównie z używanych części tyle że były w bdb stanie. Wiadomo że trzeba bardziej uważać ale wolę części używane w bdb stanie bo porostu mniej kosztują.

Wysłane z mojego HTC One_M8 przy użyciu Tapatalka
06.01.2017 20:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Mer84 Offline
Nie umiesz bunny hopa, nie jeżdzisz!
***

Liczba postów: 1,221
Dołączył: May 2011
Reputacja: 12
Gdańsk
Post: #28
RE: Pierwszy rower z pełną amortyzacją
Małolat jak umie po hopach skakać to roweru nie niszczy ... bo jak się skakać umie to roweru to nic boli ... ja bym się bał kupić rower od enduraka który zaczął hopy skakać .... a pozatym to najlepsza grupa od której się używane rowery kupuje. Połowa zmienia rowery co sezon, maszyny są wycackane, doinwestowane i w 8 przypadkach na 10 są w bdb stanie.

http://www.pinkbike.com/u/mer84/
01.03.2017 09:01
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości