Rejestracja



Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 12 głosów - 4.33 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Autor Wiadomość
śledziu Offline
ORG ze wiochy
***

Liczba postów: 907
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 50
Warszawa
Post: #21
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
harry napisał(a):A byles w zeszlym roku na mtb trophy? W komplecie z sympatyczna blondynką KAroliną? JEsli tak to moze pamietasz harrego marudera? Smile

Hej Harry!Smile Byłem i jak pamiętam to z Wami kiedyś przy śniadanku rozmawialiśmySmile
Teraz pamiętam jak mówiliście o ramach nowej w naszym kraju marki, którą rozpowszechniacieSmile
Jaki ten świat małySmile
Już druga na tym forum znajomośćSmile

www.emtb.pl
___________________________
numer mobilny: (+48) 784 06 33 55
02.05.2008 10:21
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
harry Offline
Forumowy świr
****

Liczba postów: 5,586
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 65
B-B
Post: #22
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Jakos po tej erze Cie skojarzylem, pozdrowka dla Karoliny jesli masz z nia kontakt.
02.05.2008 13:07
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
mastiv Offline
Milczek
*

Liczba postów: 52
Dołączył: May 2008
Reputacja: 0
Lubawka
Post: #23
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Witam. Mam na imię Marcin, mieszkam w karkonoszach, na rowerze jeżdżę krótko, enduro już złapałem teraz muszę tylko sprzęt przebudować Big Grin
22.05.2008 07:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Pawel_BB Offline
Dystrybutor

Liczba postów: 8,615
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 88
Bielsko-Biala
Post: #24
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Tanatos74, kopę lat, to ze mną i z Harrym gawożyliście codziennie przy śniadanku Big Grin Big Grin Big Grin


http://www.horizonbikes.com.pl
http://www.endurotrophy.pl
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.05.2008 19:47 przez Pawel_BB.)
22.05.2008 19:44
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Jaca_ Offline
Gaduła
***

Liczba postów: 676
Dołączył: May 2008
Reputacja: 3
sopot
Post: #25
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
czołem, Jacek z sopotu. do prawdziwego górskiego endurowania mam ze 700km, ale i nad morzem staram się jak mogę. w zeszłe wakacje nie udało mi się pojechać w góry, ale mam silne postanowienie poprawy i w te wakacje góry zaliczę kilka razy mam nadzieje Wink
może są tu jacyś endurowcy z trójmiasta?

zdrówka Smile

I was riding enduro before it was cool
25.05.2008 19:43
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
śledziu Offline
ORG ze wiochy
***

Liczba postów: 907
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 50
Warszawa
Post: #26
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Paweł_BB napisał(a):Tanatos74, kopę lat, to ze mną i z Harrym gawożyliście codziennie przy śniadanku Big Grin Big Grin Big Grin

Witaj PawleSmile
Mam nadzieje, że uda się spotkać w tym roku gdzieś w górach. Nie byłem w tym roku na Trophy ciekaw jestem czy Titusy były...Smile słyszałem, że była rzeźWink pogoda nie dopisała lub jak kto woli dopisałaWink

www.emtb.pl
___________________________
numer mobilny: (+48) 784 06 33 55
26.05.2008 16:13
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
harry Offline
Forumowy świr
****

Liczba postów: 5,586
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 65
B-B
Post: #27
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Titusy byly a nawet dojechaly Smile Byla rzez niewiniatek... odpadlo 200 osob. Przez pierwsze dwa dni bloto bylo masakryczne, potem dalo sie juz jechac.
26.05.2008 22:07
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
MackoS Offline
Milczek
*

Liczba postów: 61
Dołączył: May 2008
Reputacja: 0
BB
Post: #28
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Witam! Nazywam się Maciek. Pierwszy kontakt z MTB miałem 15 lat temu (Scott Tonapah na shimnao exage), później miałem długą przerwę i od dwóch lat ponownie zacząłem jeździć. W tamtym roku przesiadłem się na full'a (Poison Curare). Od czasu do czasu wsiadam na stary rower zakładam sakwy i jadę w dal Smile
W zimie pochłonęła mnie narciarska wersja enduro - skitury.
Więcej na moim blogu rowerowym i narciarskim

pozdrawiam
MackoS

EnduroRider
27.05.2008 09:49
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Dareckyy Offline
Milczek
*

Liczba postów: 59
Dołączył: May 2008
Reputacja: 1
B-B
Post: #29
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Witam Smile

nazywam się Darek vel Dareckyy i trafiłem na to forum dzięki Harry'emu i Malauchowi. Śledzę wątki na tym forum już od pewnego czasu i w końcu dojrzałem do tego, żeby się zarejestrować Tongue

Od kilku lat jeżdżę rowerem po górach najczęściej po moich Beskidach. Przez 3 sezony brałem udział w różnego rodzaju maratonach, ewoluował również styl mojej jazdy. I teraz jest mi najbliżej właśnie do enduro.

Z grupką przyjaciół organizujemy zawody MTB pod szyldem Horizon Five. Zajmujemy się również promowaniem marki Titus w PL. Sam od ubiegłego roku jestem szczęśliwym posiadaczem Moto Lite'a Smile

Najchętniej jednak szlajam się bez pośpiechu sam lub ze znajomymi po mniej lub bardziej znanych górskich szlakach.

W wolnych chwilach pracuję jako przedstawiciel handlowy, żeby jakoś zarobić na to kosztowne hobby Wink

Myślę, że tyle wystarczy tytułem wstępu Tongue

Polecam nowy Salon Pielęgnacji Zwierząt DIANA w Bielsku-Białej
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.05.2008 13:47 przez Dareckyy.)
29.05.2008 13:44
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
harry Offline
Forumowy świr
****

Liczba postów: 5,586
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 65
B-B
Post: #30
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Hejak Dereckyy Smile
29.05.2008 15:13
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
japek Offline
bike/foto/bro
***

Liczba postów: 723
Dołączył: Jun 2008
Reputacja: 24
Opole
Post: #31
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Witam, jestem Jarek (japek), wkońcu mam chwilkę wolnego aby się tu zarejestrować...
Nie lubię pisać za bardzo więc krótko wystukam że jeżdżę tak poważniej od 97-go roku a enduro mnie kręci od 3 lat. Fula mam od zeszłego roku. Niedawno zdążyłem zmienić ramę ale czeka mnie jeszcze zakup większego amora (pewnie Nixon 160mm). Lubię jeździć od xc, enduro po fr i dh a wszystko zależy z kim jadę pośmigać. Najbardziej kręci mnie jednak całodniowe szwędanie po szlakach górskich. Mój sprzęt można zobaczyć tu http://www.southbike.pl/rozne/haibike-ri...m-made.jpg a na mojej stronce (może ktoś ją zna) jest mnóstwo fotek z różnych wypadów.
Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na szlaku, w przerwie przy browerze Smile

SouthBike.pl
08.06.2008 08:53
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
tysiu Offline
Gaduła
***

Liczba postów: 1,071
Dołączył: Jun 2008
Reputacja: 8
Wieliczka
Post: #32
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Dzień Dobry !
Na imię mam Rafał , jeżdżę od 98 roku głównie w Podkrakowskich Dolinkach i na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej , czasem odwiedzam także góry

Mam nadzieje że moja obecność tutaj zaowocuje ciekawymi wyprawami w wesołym i dobranym gronie bikerów

https://picasaweb.google.com/114132576556195545022/Tysiu06200810022014
08.06.2008 09:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
mastiv Offline
Milczek
*

Liczba postów: 52
Dołączył: May 2008
Reputacja: 0
Lubawka
Post: #33
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
chcecie zobaczyć rynek mojego miasta i okolice zaglądnijcie do nowego numeru bikeBoard #6 na strone 108

enduro...bo nie mam talentu do ścigania, a kocham góry.
enduro...4fun, by się cieszyć
15.06.2008 12:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
harlem Offline
kowal
***

Liczba postów: 541
Dołączył: May 2008
Reputacja: 4
Mosina
Post: #34
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
A ja opowiem Wam jak to było ze mną.
Prawdopodobnie pierwszym rowerem, którego dosiadłem, (bo nie sięgałem pedałów � miałem 1 rok i 9 miesięcy) to była stalowa, krzyżówka roweru z taczką (nie mylić z popularnym traktorkiem), trójkołowy pojazd ze stałym, bezpośrednim napędem na przednie koło skrętne, kierunkowe.

Nad tylna osią z dwoma kołami znajdowała się platforma wyładunkowa do przewożenia zapewne warzyw, owoców i tym podobnych surowców. Na posiadanym 8mm filmie dostrzegłem, że ów rower służył mi do transportu szyszek z pobliskiego lasu, jako materiał opałowy do pieców kaflowych (dla niewtajemniczonych piece kaflowe służyły w okresie zimowym jako źródła ciepła, do ogrzewania mieszkań a ich głównym paliwem był węgiel kamienny, którego spalanie rozpoczynało się poprzez rozpalenie chrustu, wszelakiego drewna, a szyszki były idealne do tego celu). Marka roweru nieznana, produkcji NRD. To był 1977 rok, zmierzch towarzysza Edwarda.
Przez chyba 2-3 kolejne lata poruszałem się rowerem o nazwie �bobo� marki ZZR (Zjednoczone Zakłady Rowerowe) na 16�� kołach, tzw. ostre koło (nie było piasty typu torpedo, pedały kręciły się cały czas w trakcie jazdy).
Miał dodatkowe kółka dla utrzymania równowagi, których tak nie używałem, bo były podwinięte do góry � ale były ?.
Kiedy wybuchły strajki w 1980 roku ja dosiadłem spasionego pseudo-bmx-a ze stajni Rometa, wersja eksportowa pod szyldem UNIVERSAL.

Rama nawiązywała do legendarnych, amerykańskich beach-cruiserów lub dziecięcych, kanapowców Schwinn-ów, z chooperową kierownicą. Mój rower posiadał 20��balonowe koła, dwuosobową kanapę, osłonę na łańcuch z napisem MOTOCROSS i wysoką kierownicą typową dla BMX-ów. Na tym rowerku nauczyłem się jeździć weelie.
Kolejnym pojazdem był składak z 1969 roku marki ZZR model �Karat� o wiśniowym kolorze. do którego nasadziłem kanapę z poprzedniego bmx-a, aby móc czasami wozić koleżankę do i ze szkoły. W połowie lat 80-tych pojechałem tym składakiem na letni obóz rowerowy an ziemie lubuską, obładowany sakwami, które prawie szorowały po asfalcie.
Pod koniec lat 80-tych z racji szybkiego przyrostu wzrostu przesiadłem się na ojcowski, kultowy, turystyczny rower Romet �Wagant� z 1978 roku, z 5-oma przerzutkami. Latem 1989 roku odbyłem nim najdłuższy dystans pokonany jednego dnia: 162 km jadąc na kilkudniowe wakacje na Pojezierze Drawskie, do Czaplinka.
Kiedy upadł komunizm zaczęły pojawiać się informacje z zachodu o tajemniczych rowerach o ramach z pospawanych grubych rur i z 3 zębatkami na korbie. Mój kolega w 1992 roku kupił pierwszy polski rower górski Romet Mustang z 18-oma biegami.

Ja nie będąc dłużny wiosną 1993 roku kupiłem w nieistniejącym sklepie rowerowym na Górnej Wildzie w Poznaniu (oddział RB Pawlak ten od shimano) pierwszy rower górski, MTB, marki Thunderbird, model Arizona, na kosmicznej pod względem wielkości ramie 22� (brało się to co było) wyspawanej z chromowo molibdenowych rur firmy TANGE, na osprzęcie SHIMANO 100 GS z modną na tamte czasy owalną korbą biopace 24/36/48, z późniejszą zmianą na deore LX. Obręcze Alloy belgijskiej firmy Alesa 26x1,75 i rewelacyjne piasty Shimano Exage. Jako zapalony miłośnik prędkości rower ten uzbroiłem w kierownicę tzw. Lemond do triatlonu, rogi łamane na końcach kierownicy, noski do pedałów, wypasioną nóżkę do swobodnego parkowania, zapięcie typu sprężynka. Jako, że chciałem by rower wyglądał na prawdziwy rower xc zdemontowałem po kilku dniach od zakupu, błotniki i bagażnik, za co oberwało mi się od ojca. Kupiłem klasyczne, czarne spodenki z lycry z pampersem, profesjonalną koszulkę kolarską firmy Ultima i markowy kask firmy Bell.

W dniu 8 kwietnia 1998 roku kupiłem TREKA 8000 w technologii Alpha SL (Superlight � podwójnie cieniowane rury, wszystko handmade in USA, z dozywotnią gwarancja na ramę jako pierwokupca) w rozmiarze 16�, o nr ramy WTU225944OP za cenę 4199 PLN.

Widelec Rockshox Judt TT z 80mm skoku, na osprzęcie shimano XT/LX, pedały, wsporniki, kierownica, rogi wszystko ICON, opony i obręcze Bontrager Revolt ST2. był to już profesjonalny góral na którym można było się ścigać w zawodach XC. Na tej maszynie spotkałem się z pierwszym moim maratonem rowerowym i nie było to w Polsce. W 1999 roku pojechałem na Bike Festival nad jezioro Garda, gdzie przejechałem sredni dystans tamtejszego maratonu (92 km). Następnego roku również pojechałem na coroczny bikefestival i połknąłem maratonowi bakcyl, jadąc jeszcze 3 inne maratony w 2000 roku. W 2001 roku na tym rowerze przez 2 tygodnie przejechałem ze Stambułu do Odessy, typowa wyprawa ze sakwami i z codziennymi etapami, razem ok. 1100km. Po pewnym czasie doszło do uszkodzenia połączenia spawanego ramy i musiałem wysłać tę ramę do dystrybutora. Jako pierwokupca miałem dożywotnia gwarancję i na podstawie tego przywileju dostałem odwrotnie nową ramę o model wyższą SLR 8500. Ramę tę postanowiłem sprzedać w świat. i a pozostały osprzęt zebrałem do kupy i na chromowo-molibdenowej ramie trek 850 złożyłem rowerek typowy do xc, którym to przejeździłem jeszcze klika ładnych lat.

Z początkiem stycznia 2008 roku otworzyłem karton, z którego wyciągnąłem kompletny rower ze stajni Świętego Krzyża. Model który chodził mi po głowie od kilku lat, odkąd pojawił się na rynku � NOMAD. Czarna, anodowana rama �M� z 1,5 calową główką, zawieszona na rockshox Liryk 2-step air i fox DHX 5 air z równymi skokami 160/160mm. Kit all moutain 9 czyli sram X9/ shimano XT, hamulce Avid Jusy 7 185/185mm, korba Truvativ Stylo, piasty DT SWISS 340 z 20mm osią maxel, sztyca Thomson, wspornik kiery Syncros, kiera Raceface Atlas, platformowe pedały shimano DX. Do tego rewelacyjne oświetlenie diodowe do nocnej jazdy po singletrack-ach firmy Dinotte (http://www.dinottelighting.com) . Myślę, że z tym pojazdem będziemy przez kilka ładnych lat współpracowali, pewnie do momentu,, kiedy nie pojawi się jego następca.


Załączone pliki Miniatury
                           

SC nomad/lyrik2step/dhx5air
SC duo glx/podium carbon/driverX
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.09.2010 23:15 przez harlem.)
20.06.2008 12:54
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
bert Offline
Zaglądacz

Liczba postów: 3
Dołączył: Jun 2008
Reputacja: 0

Post: #35
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Witam wszystkich
mam na imię Robert rowerkiem tak powiedzmy konkretniej interesuje się od 2-3 lat dopiero w tym roku zacząłem wypady w górki ale to głównie za sprawą kolegi zdan-a. Niestety w tym roku dopadło mnie nieszczęście i zaliczyłem poważny wypadek w wyniku którego złamałem sobie szyjkę kości udowej tak więc od 4 miechów poruszam się o kulach i jeszcze tego trochę będzie ale czekam tylko aż wyzdrowieję i będę mógł znowu śmigać to tu to tam Smile
29.06.2008 19:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
aDHd cegla Offline
Zawsze czawarty
*******

Liczba postów: 1,484
Dołączył: Nov 2007
Reputacja: 17
Wrocław
Post: #36
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!!! Pozdrawiam

VP Free//DHX.5.0// Fox 40.

Bądź odkrywcą, a nie naśladowcą
http://www.pinkbike.com/photo/4509302/
http://www.youtube.com/watch?v=lTFarelwwS4
29.06.2008 22:23
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Clyde Offline
Gospodarz domu
******

Liczba postów: 3,661
Dołączył: Jul 2008
Reputacja: 51
-------------------------
Post: #37
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Dzień dobry, cześć i czołem, pytacie skąd się wziąłem...
Heloł, jestem Krzysiek, dawniej (od ok. 1996r.) obijałem się trochę na rowerku po Górach Świętokrzyskich (Santa Cruz Mountain ;>), obecnie (od 3,5 roku) mieszkam w Dawnej Stolicy Polaków i stąd czasem udaje mi się odbywać wypady w okoliczne i nieco dalsze górki. "Zawodowo" też mam do czynienia z rowerami, ale mimo to temat nadal mi się nie nudzi. Wink Obecny rower - szary czołg - wynalazek na ramie a-ganga p.m. ze starą Z3 na grubą oś. Full ciągle w planach... Co lubię: włóczyć się po górach, porządną muzykę z lat '90 (ze szczególnym uwzględnieniem tej pochodzącej z okolic Seattle), absurdalny humor, sok grejpfrutowy. Czego nie lubię: braku poczucia humoru i dystansu do siebie, zbyt lekkich rowerów i ścigania się, czyszczenia napędu. To może tyle na razie o sobie...

Watching television is like taking black spray paint to your third eye.
Bill Hicks
09.07.2008 21:39
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
kondi Offline
Yeti-FAN
****

Liczba postów: 2,941
Dołączył: Jan 2008
Reputacja: 28
Sosnowiec
Post: #38
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Clyde napisał(a):... obecnie (od 3,5 roku) mieszkam w Dawnej Stolicy Polaków ...
... w Gnieźnie Big Grin

Kondi
09.07.2008 22:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Clyde Offline
Gospodarz domu
******

Liczba postów: 3,661
Dołączył: Jul 2008
Reputacja: 51
-------------------------
Post: #39
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
Nie AŻ TAK dawnej. :]

Watching television is like taking black spray paint to your third eye.
Bill Hicks
09.07.2008 23:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
harlem Offline
kowal
***

Liczba postów: 541
Dołączył: May 2008
Reputacja: 4
Mosina
Post: #40
RE: Miejsce na przywitanie i parę słów o sobie
kondi napisał(a):
Clyde napisał(a):... obecnie (od 3,5 roku) mieszkam w Dawnej Stolicy Polaków ...
... w Gnieźnie Big Grin

Kondi

.. chyba w Mosinie hehehe Smile

SC nomad/lyrik2step/dhx5air
SC duo glx/podium carbon/driverX
10.07.2008 14:20
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości