Rejestracja



Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
E-bike'i jestem za, a nawet przeciw :P
Autor Wiadomość
arczii Offline
Hrabia de Bouraque
****

Liczba postów: 3,509
Dołączył: Oct 2008
Reputacja: 24
warszawa
Post: #1
E-bike'i jestem za, a nawet przeciw :P
Jako że jestem zdecydowanym przeciwnikiem tego wytworu Belzebuba to pozwolę sobie zacząć i do tego nietypowo

https://www.ego-kits.com/

Bajeczny technik , najszybszy na podwórku .
01.08.2017 11:26
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
vasco Offline
...RIDE for FUN...
***

Liczba postów: 902
Dołączył: Jul 2010
Reputacja: 54
Lubin/Polkowice
Post: #2
RE: E-bike'i jestem za, a nawet przeciw :P
oj tam oj tam nie histeryzuj Pan panie Hrabio brałbym :

[Obrazek: 35541989343_d2c177609a_z.jpg]

lub

[Obrazek: 35445757213_bdbc5d49a8_z.jpg]

lub electric tandem

[Obrazek: 36037958232_ccd38a745b_z.jpg]

i już można by z jakąś Huanitą pomknąć Big Grin dookoła świataaa.

P.S Polecam spróbować a nie demonizować - Toż to tak fajnie zapindala (zwłaszcza pod górkę) że aż chce się mieć....

pzdr

Ride for Fun
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.08.2017 12:54 przez vasco.)
04.08.2017 09:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
triper Offline
Rozmowny
**

Liczba postów: 349
Dołączył: Sep 2014
Reputacja: 8
Bełżec
Post: #3
RE: E-bike'i jestem za, a nawet przeciw :P
Czyli, że to można do standardowej ramy podczepić ? Czy musi być pospawana w okolicach suportu pod te graty inaczej ?
Robi to wrażenie, jak po płaskim gość idzie jak dzik.
04.08.2017 11:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
roon7 Offline
Zaglądacz

Liczba postów: 10
Dołączył: Jul 2012
Reputacja: 0
Krakow
Post: #4
RE: E-bike'i jestem za, a nawet przeciw :P
Nie pisze tu za często, bo raczej czasu brak, a tyle ciekawych rzeczy do zrobienia ;-)
z racji, że spróbowałem EB, co mi tam.

arczi, poznaj wroga, przetestuj elektryczne zło, "znienawidzisz bardziej”.

Dwa miesiące temu przeczytałem test Rometa e coś tam, cóż ciekawe. Po czym na tydzień zaginąłem w necie czytając co się da. W między czasie sprawdzałem oferty sprzętu na naszym rynku. No i … oczywiście chore ceny.
Po tygodniu podjąłem „przemyślaną” emocjonalną decyzję. Pojechałem, kupiłem, i wracając myślałem przegiąłem.
Może było mi łatwiej bo nienawidziłem podjazdów jak łysy grzebienia, konieczne zło i tylko w głowie daleko jeszcze?
Po dwóch miesiącach i zaliczonym Turbaczu, Mogielicy, Prehybie, Kudłaczach, jakiś tam Kamienników w okolicy obraz jest taki:
Na Suchą polane na Kamiennik z Poręby na Mojo HD było zawsze około 38 min. bo trzeba oszczędzać siły, na EB cisnąc ile się da wdrapałem się w 12:58, czy byłem wypoczęty ? NIE, EB sam nie jedzie, albo prędkość albo chillout. Na EB inne zmęczenie, nie spalisz nóg, ale cały możesz być utyrany. Generalnie możesz się zmęczyć tak samo, ale zapierdzielasz 3x szybciej.
Najfajniejsze w EB jest to, że tam gdzie wypychałeś jedziesz, walczysz balansując ale jedziesz.
Podjazd zielonym na Turbacz od Lubomierza, jest taka rynna kamienisto korzenista, zawsze tam borówki "jagody" zrywałem odpoczywając co 30m, na EB jedziesz dysząc i walcząc, spadłem z siodła na korzeniach (cieńko z techniką) i ... pierwszy raz w życiu wróciłem się w dól stwierdzając, że muszę to podjechać.
Od zawsze jeżdzę z kumplem który próbował mnie naprostować, że podjazdy są fajne, a najfajniejsze te techniczne, na tym właśnie Turbaczu stwierdził, że zabijam jego motywację.
Kudłacze przed schroniskiem brał boczkiem , a ja rynną 16km/h, wytrzymał miesiąc i kupił EB hehehhee
Prehyba (Przechyba) rozwidlenie do schroniska, na wieżę widokową na Radziejowej w 6min. jedziesz pod górę jak po płaskim, nie zaraz, jak w dół, ciesząc się każdym korzeniem, kamieniem. Just fun.
To jest właśnie ta różnica.
Bosch wprowadził update softu (jak w smartfonach się robi heheh), tryb EMTB, tyle ile ciśniesz tyle dostajesz. Genialne nie pracujesz to masz odczucia jak byś klockiem jechał, pracujesz to pocisz się tak samo, ale na liczniku prędkości więcej i nachylenie terenu większe.

Z nienawiścią do EB jest jak z nienawiścią do szosy, czy sakiewek, to przecież bez sensu. OK może dla Ciebie to bez sensu, ale jak ktoś to lubi to niech ma.
Hejt ? bo czituje, zaraz, startuje ukrywając, że ma EB w zawodach ? Chyba nie to o co chodzi, żal ?
Chciał bym mieć powera i zdobywać wszystkie szczyty na Pelikanie, ale się ni da, czas , praca, raz w tygodniu jak wygospodaruję 6h na rower to gęba się śmieje. I tu EB się wpisuje idealnie.
A na zjeździe nie daje bonusów.
Gdzieś tam wyczytałem w necie, że jak popularność EB wzrośnie to rozjeżdża szlaki, bedą zakazy i takie tam pierdnięcia. Jasne tysiące ebikerów ruszy na szlaki, podjedzie,
może,
ale jak zjedzie ?
Generalnie każdy lubi to co ma i to lubi, albo i nie.
Jak by ktoś chciał sprawdzić to zło to zapraszam, Kraków i okolice :-)
Dla mnie EB to:
Next Big Thing
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.08.2017 23:05 przez roon7.)
24.08.2017 22:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości