Rejestracja



Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bacheldka - Bachledova Bike Park. RECENZJA
Autor Wiadomość
avanturnick Offline
Milczek
*

Liczba postów: 57
Dołączył: Jul 2016
Reputacja: 0
kraków
Post: #1
Bacheldka - Bachledova Bike Park. RECENZJA
Wstępem - nie jestem jakimś przegigantem co widząc dropy po naście metrów mówi, że mało. Wręcz przeciwnie - latać się dopiero uczę, i podchodzę do tego tematu na spokojnie. Więc wielkich hop które w bike parku są nie testowałem a jedynie podziwiałem fantazję projektantów dotyczącą lądowań.

Miejsce:
Bachledka, Słowacja
MAPA

Dojazd:
Jak to dojazd w góry - kręto, ciasno, szału ni mo. Widoki na Tatrzańskie szczyty wspaniałe. KOREK PRZY MORSKIM OKU. I to całkiem spory.... Właściwie, to z Zakopanego jechaliśmy godzinę te 40km, więc słabawo bym rzekł.

Infrastruktura na miejscu:
Wszystko ok. Na dolnej stacji ładna kasa i serwis, można płacić kartą, ceny przystępne (15E całodniówka), kibel jest z tej epoki - nawet na koniec dnia jest znośnie. Wypożyczalnia nieźle zaopatrzona (w ochraniacze również), obsługa miła.
Górna stacja ma bar, ogródek na zewnątrz, i kibel (ciut gorzej niż na dole, ale wciąż OK). Ceny przystępne. Do tego na górze jest dość duży i niezbyt tłoczny plac zabaw dla dzieci - można więc rodzinę wyciągnąć. Do tego jest tor saneczkowy - super!

Wyciąg:
Powolny muł, w dobrym stanie, jednak starszy niż świat - krzesełka nie wyprzęgane, więc co chwila jest stop bo ktoś nie umie wsiąść/zsiąść po ludzku. Na każdym krzesełku hak na rower co w normalnych warunkach byłoby na propsie, ale jak to już Dirt It More powiedzieli w swojej recenzji - cały ten 'bike park' to czeski film Big Grin sama obsługa wyciągu miła i pomocna. I w koszulkach Bike Parku - no proszę proszę!

No i teraz gwóźdź (do trumny) programu - BIKE PARK!!!

Z pięciu tras, trzy zamknięte O.o But why?!

Czynne trasy to DH FAMILI (gdzie tam jest DH to ja nie wiem) oraz DH AIR. Trasy nie utrzymane - wszystko pozarastane, albo porozwalane.
Najlepiej to widać na bandach które właściwie to mają wyjeżdżone koryto na sobie, i jak chcesz pojechać poza wyznaczonym korytkiem, to masz problem. Ja z moimi dość szerokimi kapciami (2.5 na 30mm obręczy) przynajmniej na Famili co chwila zahaczałem o brzeg rzeczonego koryta, co sprawiało, że traciłem płynność przejazdu i wybijało mnie to z rytmu. Poza tym, to właściwie nic ciekawego. Jak pisałem - nie jestem jakimś wielkim przejebusem rowerowym a i tak mnie trasa nudziła.

DH AIR - już lepiej. BA! Już dużo lepiej! Są stromizny, korzenie, dropy (są nawet bardzo przystępne w sam raz na moje umiejętności) i hopy! Jest nawet 'rock garden' XD
Trasa zaczyna się od hopy z gapem - wszystko zarośnięte. Objazd z lewej strony telepie niemiłosiernie, nie wiedzieć czemu. Potem szybkie małe bandki w fatalnym stanie pełne niewidocznych podbić i dropików. Potem ładne korzonki, drewniany mostek z ultra stromym zjazdem i wjeżdżamy na sekcję dość techniczną - hopy i to spore, a safety line dość techniczny. Super! Przyjemność trwa krótko, bo zaraz po nich małe bandki i 'rock garden'.
Tutaj się zatrzymajmy na chwilę - rock garden wygląda jakby były tam kiedyś zawody, i wymogiem było aby na trasie był takowy. Więc pomysłowi Słowacy nanieśli kamieni w kieszeniach i je wysypali w jednym miejscu. Serio. Tak to wygląda. I na dodatek ów 'rock garden' atakuje Cię zaraz po zakręcieXD
na szczęście jest objazd z lewej strony, co nie zmienia faktu, że cytująć DIRT IT MORE - czeski film Big Grin

Jeszcze jedna hopa z lądowanie na mega stromym i właściwie potem to już czeka nas zjazd do wspólnej części obu tras - czyli drewniany mostek/stolik, po nim banda, i trzy stoliki po nich dwie hopki i ostatnia hopa drewniana i właściwie to tyle.

Nie wiem co napisać. Bawiłem się przednio, bo :
- nikogo nie było, więc z ziomeczkiem ujeżdżaliśmy to DH Air i mogliśmy spokojnie sobie ogarnąć lepszą linię i poćwiczyć skoki.
- nie czekaliśmy w kolejce na wyciąg
- z powodu pustek na trasie mogliśmy spokojnie poobczajać problematyczne miejsca i tym samym nasz ostatni przejazd był milion razy lepszy od pierwszego

Ale poza tym, to ciężko dopatrzeć się pozytywów. Trasy nie przygotowane w ogóle. Każda tak de facto nadaje się do remontu - a bandy to na pierwszy ogień.
Potencjału to Bacheldowa ma dużo, szkoda tylko, że wykonanie jest istnie słowackie.
Jak na bike park przy stoku narciarskim, to nie ma jazdy po samym stoku - czyli nie ma trawersów ani jazdy po poprzecznych dołach odpływowych, a sam las. Stromizna też jest całkiem spora, i widać, że jakiś czas temu było tutaj na prawdę fajnie z tego powodu. Do tego dodam, że samych hop dla początkujących to w tym bike parku raczej nie ma poza ostatnimi stolikami. Te na trasie albo są ogromne, albo mają lądowania projektowane dla Szczękiego - ja się wypisuję, przynajmniej na moim obecnym etapie.

Jak jesteście w okolicy to kupcie karnet na 4h - 12E, i jazda. Ale jak macie jechać specjalnie do bike parku to odpuśćcie sobie - szkoda czasu w korkach pod Morskim Okiem.

Mam nadzieję, że komuś się przyda!
07.08.2017 14:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Qba Offline
Zaglądacz

Liczba postów: 11
Dołączył: Nov 2011
Reputacja: 0
Kalwaria Z.
Post: #2
RE: Bacheldka - Bachledova Bike Park. RECENZJA
Przydało się, nawet bardzo.
Miałem się tam wybrać w tym roku, ale po Twojej recenzji widzę, że nie warto.
08.08.2017 10:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
avanturnick Offline
Milczek
*

Liczba postów: 57
Dołączył: Jul 2016
Reputacja: 0
kraków
Post: #3
RE: Bacheldka - Bachledova Bike Park. RECENZJA
[Obrazek: 24111566%20memegenerator.jpg]
18.08.2017 15:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości