Trentino – wakacyjna miejscówka enduro.

Wpis 5 z 351
26075_cross country_Ronny Kiaulehn

Fot. Ronny Kiaulehn

Prowincja Trentino jest rozpoznawana wśród polskich rowerzystów ze względu na Jezioro Garda, które jest najczęściej wybieranym miejscem na wakacje z rowerem we Włoszech. Jednak Trentino to nie tylko Garda – doskonałych singletracków nie brakuje tu też w innych częściach regionu. Dlatego przy planowaniu wyjazdu w te okolice warto się nie ograniczać do jednego miejsca, a raczej sprawdzić kilka, by zasmakować różnorodności lokalnych tras.

W Trentino czeka na miłośników dwóch kółek łącznie 1800 km oznaczonych tras, 7 bike parków i wiele hoteli przyjaznych rowerzystom. Taka ilość może wręcz przyprawiać o zawrót głowy, dlatego zapytaliśmy lokalnego enduraka, co trzeba zobaczyć w Trentino i nie tylko.

Ezio Cattani. 44 lata, od 7 lat na rowerze, wcześniej brał udział w wyścigach samochodowych i motocyklowych. Jeździ enduro i DH. Ulubione trasy to te w starym stylu, z dużą ilością kamieni i korzeni. Od 5 lat działa przy swoim wymarzonym projekcie Paganella Bike Park.

Jaka jest Twoja ulubiona trasa w Trentino i dlaczego właśnie ta?

Ezio Cattani: Moja ulubiona trasa to „Bear Trails”. Jest zlokalizowana w Paganella Tableland i oferuje wszystko, czego może oczekiwać rowerzysta. Ma około 60 km długości, korzysta z 6 wyciągów (5 różnych), oferuje zapierające dech w piersiach widoki, ma fragmenty pełne flow, a także wymagające sekcje. Każdy znajdzie na tej trasie coś dla siebie, obojętnie czy lubimy prędkość czy wolną, techniczną jazdę. Łącznie ponad 4000 m przewyższenia zaspokoi apetyt na jazdę każdego enduraka.

Całodzienna jazda na wyciągach nie kręci wszystkich rowerzystów, jaką trasę poleciłbyś ze względu na niesamowite widoki i bardziej wycieczkowy charakter?

E. Z.: Poleciłbym trasę „Lake to Lake”, to klasyczna alpejska wycieczka łącząca Jezioro Molveno z Jeziorem Toblino. Ma wiele fantastycznych puntków widokowych, po drodze są też schroniska, w których można zatrzymać się na piwo czy obiad.

28558_enduro_Pietro Masturzo

Fot. Pietro Masturzo

Jak wygląda kwestia prawna jazdy po górach w okolicach Trentino, czy rowerzyści mogą legalnie jeździć po wszystkich szlakach pieszych? Czy są regiony, w których nie można wjeżdżać do np. parków narodowych?

E. Z.: Nowe prawo jest łatwiejsze do zrozumienia i bardziej precyzyjne niż w przeszłości. W całym regionie Trentino jest nowe oznakowanie, które jednoznacznie określa czy dana ścieżka jest dostępna dla rowerzystów czy nie. Region Paganella jest największym i najbogatszym w legalne trasy rowerowe. Ich ilość jest tak duża, że nie ma potrzeby zjeżdżania na szlaki przeznaczone tylko dla pieszych.

Czy są jakieś trasy MTB dobrze oznaczone w terenie, czy lepiej mieć GPSa lub przewodnika?

E. Z.: Wszystkie trasy rowerowe są dokładnie oznakowane w terenie. Na wszystkich skrzyżowaniach znajdziemy drogowskazy, także każdy powinien sobie poradzić z nawigacją. Urządzenie GPS może być przydatne, gdy się zgubimy lub miniemy jakieś oznaczenie. Dla osób które nie chcą się o nic martwić sugeruję przewodnika, który pomoże nam odkryć najlepsze ścieżki w regionie bezpiecznie i bez stresu.

W Polsce w ostatnich latach hitem są trasy typu flow, czy budujecie/macie też takie trasy u Was?

E. Z.: Ostatnio otworzyliśmy pierwszą trasę flow w regionie, nazywa się Peter Pan i jest zlokalizowania w Paganella Bike Park. Dzięki wyciągowi Peter Pan jest idealny na bardziej luźny kondycyjnie dzień bez podjazdów. W następnym sezonie przewidujemy otwarcie 2 dodatkowych tras tego typu w regionie Andalo i Molveno.

Fot. Daniele Lira

Rowerzyści z Polski najbardziej lubią wyjeżdżać na Gardę, w tym regionie jest masa pięknych singletracków, ale też duża ilość rowerzystów. Jaką polecasz miejscówkę by cieszyć się z pustych szlaków i ciszy na trasie.

E. Z.: Najlepiej wybrać się do Paganelli. Tamtejsze singletracki są uważane za jedne z najlepszych w Alpach, a przy tym są stale remontowane i cały czas w dobrej kondycji. Mamy też do wyboru różnorodne trasy od trudnych położonych wysoko w górach na stromych stokach po łatwe w pobliżu miejscowości.

Czy mieszkając w takim niesamowitym miejscu wyjeżdżasz w ogóle na jakieś rowerowe wakacje w inne miejsca?

E.Z.: Tak, oczywiście. Uwielbiam zwiedzać różne miejsca, by mieć możliwość zobaczenia jak wygląda jazda na rowerze w innych regionach. Nowy teren to często zupełnie inne doznania i ciekawe przygody.

Więcej o rowerowych trasach można znaleźć na oficjalnej stronie Trentino, łącznie z opisami, trackami GPS, profilami oraz mapami. Do każdej trasy znajdziemy też podział ilości kilometrów po singletrackach/drogach szutrowych, by móc idealnie dobrać wycieczkę pod siebie.

Menu